To co było już dawno wiadome, czyli ograniczenie wolności w mediach, nabiera przyspieszenia. Nie udało się Kaczyńskiemu dwa, rok temu, teraz jest niemal pewne, że nastąpi totalne niszczenie wszystkich mediów niezależnych, wolnych. Kaczyński chciał już dawno zrobić porządek z mediami, lecz na przeszkodzie stanął Trump, który pogroził paluszkiem, żeby nawet nie myślał o tym pomyśle. Sytuacja jednak się zmieniła na tyle, że szeregowy prezes potężnymi miliardami dolarów przekonał amerykanów, żeby sobie odpuścili. Nie po to podpisuje się kontrakty, zawyżone na gaz, samoloty czy jak teraz atomówkę, żeby czegoś w zamian nie oczekiwać. Wszyscy zresztą się już śmieją, że przepłacamy średnio 20% za zakupy w Ameryce. Dlatego coś za coś. Discovery przymknie oko, gdy Kaczyński zacznie niszczyć TVN. Poświęci coś, żeby mieć w innych aspektach święty spokój.
Kaczyński na dzień dzisiejszy jest zdeterminowany, żeby ukrócić niezależność mediów. Jego irytacja i zdenerwowanie, gdy widzi jak media opisują afery, skandale, rzeczy niewygodne dla władzy i to praktycznie codziennie, tematy zresztą istnieją w przestrzeni publicznej dość długo, musiała doprowadzić do przyspieszenia totalnego ograniczenia swobody i wolności mediów. Patrzenie na ręce władzy jest denerwujące, irytujące i nie potrzebnie suweren musi o wszystkim wiedzieć. Dodatkowo zbliża się ten dzień, gdy władza ogłosi niepopularne rzeczy związane z budżetem, z podwyżkami jak również z dalszym ciągiem afer Sasina i Szumowskiego. Pisowski lud musi jak najmniej wiedzieć szczegółów.
Szeregowy prezes wydał rozkaz. Teraz wierni funkcjonariusze, na razie w sposób delikatny jak na ich standardy, informują, że zmiany musza nastąpić. Na pierwszy ogień pójdzie TVN, pózniej Wyborcza. To dwa główne cele, namierzone i przygotowane do zniszczenia, a dalej to już poleci z górki. Przecież jest tyle niepokornych mediów do zniszczenia. Oprócz wszystkiego co jest w imperium właściciela Polsatu. Tutaj jest sprawa jasna i przejrzysta. Polsat stał się miękką wersją propagandową pisowskiej władzy. W jakiś sposób można to zrozumieć, gdyż oprócz telewizji pan Solorz ma inne biznesy, gdzie w każdej chwili może w jakiś sposób kasta Kaczyńskiego mu zaszkodzić. Przykład Plus Banku, ZE PAK. Strach olbrzymi tak samo jak to, że gdy nadepnie na odcisk władzy, olbrzymie straty.
Do końca roku będzie widać pierwsze skutki dewastacji i niszczenia niezależności i wolności wolnych mediów. Scenariusze są już na pewno przygotowane, różne warianty na każdą okoliczność. Jest wstępna akceptacja Trumpa, więc Kaczyński musi jak najszybciej zrobić porządek z TVN. Wiadomo, że po przegranych wyborach, inny prezydent nie będzie tak skłonny do niszczenia swoich interesów, więc czas tutaj odgrywa znaczącą rolę. Unii szeregowy prezes w tym temacie się nie boi, bo wie, że tylko pogrozi paluszkiem, coś tam pokrzyczy, może jakaś rezolucja i kara wirtualna. W niszczeniu niezależności pomoże Kurski, który pokazał, że to jego szmatława propaganda wyborcza Dudy przyniosła spodziewane efekty, więc i tym razem ciemny lud łyknie wszystko jak leci. Kwestia zasadniczą będzie, jaki wariant wybierze Kaczyński. Zakup? Niszczenie skarbówką? Ograniczenie częstotliwości? A może po prostu odpowiednie ustawy, które nocą uchwalą. Prezydent podpiszę i po wolności mediów. Ostatni wariant jest lepszym rozwiązaniem, gdy za jednym zamachem doprowadzi do unicestwienie większej ilości niepokornych.
Kaczyński nie zatrzyma się tylko na telewizji czy gazetach. Przecież istnieje jeszcze internet. Tam można wyrazić swoją krytyczna ocenę wobec władzy.Ujawniać każdy jej syf i brudy, więc i ten problem właściciel kasty też będzie chciał w jakiś sposób rozwiązać. Tutaj może podejrzeć sobie co się dzieję w tym temacie w Rosji, na Węgrzech, Turcji czy tez w Chinach. Wydawało się że pewne rzeczy są niemożliwe, że są takie sprawy jak dewastacja konstytucji, czy ściganie sędziów za wyroki nie po myśli władzy, czy też korupcja, uwłaszczanie się, łapówki, miliardy dla swoich, to takiego ograniczenia internetu nie zrobi? Prędzej czy póznie to zrobią. Daliśmy im teraz taką władzę, że mogą już wszystko. Dosłownie wszystko.
Ograniczając swobodę i niezależność mediów, Kaczyński ograniczy wolność swoim przeciwnikom. I jak ktoś słusznie zauważył, Putin dał mu przykład, że rządzić może jeszcze dekady, bo dostał na to przyzwolenie od połowy Polaków. I to mu wystarczy. Gdy Kurski będzie jedynym panem telewizji to i referendum pójdzie po myśli. Nie możliwe? Nie każdy sobie przypomni co się mówiło pięć lat temu. Chociażby to, że nie śmie złamać konstytucji.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)