Kaczyński dostał częściowo to co ostatnio chciał. Ma swój cienkoPiS , który ma za zadanie podpisać to wszystko co sobie w chorym urojeniu wymyśli właściciel kasty władzy. Ma być podpisem o nazwie-prezydent. Tylko i wyłącznie, bez szacunku i sympatii ze strony prezesa.Duda jest tylko narzędziem, rzeczą, wręcz ideologią wymyśloną przez Kaczyńskiego. On rozkazuję, reszta wykonuje. I koniec dyskusji. Oczywiście są ułomki i niestety ich brak pokory denerwuje szeregowego prezesa, widzi ich nie moc i pustostan umysłowy. Wtedy bóg i władca jedyny, w swoim miłosierdziu pozwala przejść im do biznesu, żeby tak ich pustostan umysłowy napełnić pieniędzmi. Ok. to kasty już problem, kto jest podmiotem, kto przedmiotem a kto zerem. Niech tatko Kaczyński ma ten swój ból głowy, kogo ma zbijać ze swojej szachownicy.
Kaczyński zaczyna pukać do drzwi Polakom. Oczywiście do tych, którzy na niego nie głosowali i już nie zagłosują. Puka i z tym szyderczym uśmiechem, z obłędem w oczach, próbuje mnie namówić, bym się przyłączył i pomógł jemu w zdobyciu samorządu, czyli w utracie niezależności. Pierwsza próba ma być, tak zwana warszawka. Jeśli się uda, będą następne mniejsze województwa, tylko po to, żeby starzec mógł rozproszyć i zmarginalizować te rejony, województwa w których jeszcze hołota w najlepsze rządzi. Więc nie otwierając drzwi, mówię Kaczyńskiemu-na razie delikatnie, chociaż rwie się inne słowa i wyrazy, więc grzecznie mu przez drzwi mówię-chłopie puknij się w głowę! Jesteś niegodny mnie o to prosić, stwarzasz wręcz odruch wymiotny, gdy widzę jak mnie wyzywałeś od hołoty! Nie znajdziesz we mnie współwinnego rozwalenia województwa mazowieckiego. Spadaj tam skąd przyszedłeś, czyli do chorej wyobrazni i patologicznego myślenia.
Kaczyński nie tylko do mnie zapuka, zapuka to tych wszystkich, którzy są wobec niego nastawieni, delikatnie mówiąc, mało przyjaznie. Zapuka i zaproponuje to samo co mnie. Pomoc w dewastacji, zburzeniu samorządności i w zaakceptowaniu... fałszerstwa wyborczego. Przecież jak widać, Kaczyński spieszy się z tym wszystkim co sobie ubzdurał. Chciał mieć nową warszawkę, więc będzie ja miał, chce zlikwidować niezależne media? Trump namówił Discovery, żeby sobie odpuściła TVN, więc już szeregowy prezes kopie grób dla TVN. Kaczyński chcę przyspieszenia, bo wie, że może, oczywiście może po nowym roku mieć Polaków na ulicach. Oczywiście, widzi, że to raczej nie nastąpi, lecz woli mieć to już z głowy i to co chcę i musi, zrobi jeszcze w tym roku. Dodatkowa szansa się otworzyła przed właścicielem kasty. Udało mu się tak sprytnie sfałszować wybory prezydenckie, że taką samą formułę stworzy, gdy będzie dewastował mazowieckie. Wybory korespondencyjne, plus zamieszanie z głosowaniem stacjonarnym, czyli jedna osoba może zagłosować, aż trzy(!) razy, tak jak przypadek ujawniony w Gdyni. Musi przecież jeszcze nowy sposób, metodę testować, doprowadzić do perfekcji. Za chwilę przecież wybory do sejmu i senatu i to tam znajdzie zastosowane fałszerstwo wyborcze. Udało się z prezydentem? No, uda się już zawsze.
Kaczyński, nie pukaj do mych drzwi. To, że jesteś nieproszonym gościem, to teraz już ci mówię. Straszysz mnie, że nie jestem Polakiem? Ok, azyl dostanę w całej europie. Krzyczysz, że jestem hołota? Ok,od niepamiętnych lat to na końcu hołota wygrywała. Jestem jakąś zdradziecką mordą? Ok, ta morda mówi ci, puknij się dziadu w czoło, nie strasz bo się zesrasz i to nie ze starości i to już nie długo. Tak więc Kaczyński, straszysz możesz Dudę i Morawieckiego. Oni sie ciebie boja, no bo jak inaczej, gdy się klęczy na kolanach. I pamiętaj, że sfałszowałeś wybory prezydenckie, ale był to pierwszy i ostatni raz. Tutaj już Polak nie będzie mądry po szkodzie, on tą szkodę czyli ciebie wyrzucie na margines totalny i całkowity. I jeszcze jedno, pamiętaj, że jest nas 10 milionów i nie ważne, że z różnych partii. 10 milionów już ci pokazało środkowy palec, za chwilę ten palec pokaże ci drzwi.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)