Konsekwencje z wyboru Dudy na stanowisko rezydenta pałacu dla ogółu społeczeństwa w swoim wymiarze będą kosztowane. I nie chodzi wcale o koszty jego utrzymania, bo i tak co roku są coraz większe, ale o przede wszystkim codzienne życie będzie dla zwykłego Polaka bardziej kosztowne. O ile jeszcze Morawiecki liczy, że dostanie pieniądze z Unii na takie jakie liczył, to stan faktyczny będzie całkiem inny, ale o tym już się Polak nie dowie,w szczególności z szczujni Kurskiego. Codzienność kosztów jeszcze w tym roku będzie wyraznie odczuwalna a to co się zadzieję roku 2021 już stanie się swoistym armagedonem finansowym. Przecież do spełnienia są obietnice dla emerytów, górników, policji, wojska no i co najważniejsze, władza musi dostać podwyżki.
Wybierając Dudę, ludzie byli zaślepieni, nie utratą już istniejących plusów i dodatków, lecz następnymi bonusami. Ich ślepota pokazuję jednak, że byli zwykłymi głupkami. Bo jeśli na coś liczą to muszą sobie w końcu uświadomić, że to nie Kaczyński za to zapłaci, lecz przede wszystkim oni sami. Podnoszenie podatków, akcyzy a przez to wyższe ceny staną się faktem. Coś dostana ale za chwilę będą musieli oddać ten dodatkowy pieniądz, mało tego, będą musieli jeszcze dołożyć. Suweren jak widać potrafi tylko logicznie myśleć i liczyć w jedną stronę.
Wybór Dudy podniesie koszty życia w Polsce. Jest to nieuchronne i zbliża się szybciej niż się sądzi. Władza już szuka oszczędności i raczej nie będzie patrzyła się na opinie, ostrzeżenia i co ważne, będzie musiała ciąć wydatki socjalne. Brak pieniędzy to nie jedyny problem, gorszym jest deficyt, który sięga już prawie 200 mld złotych i z każdym dniem, średnio wzrasta nawet o 1 mld. Kasę trzeba napełnić, ale same cięcia to jednak za mało, więc za chwilę kasta Kaczyńskiego uderzy podwyżkami podatków i akcyzy. Tylko w ten sposób w jakiś minimalny sposób pisowska władza uzyska pieniądze do budżetu. Będą potrzebne, bo realizacja portu lotniczego im. L.Kaczyńskiego kosztować będzie ogromne pieniądze. Tutaj Unia nic nie dołoży jak i do innych fanaberii Kaczyńskiego. Reszta się nie liczy i prezesowi szeregowemu jest to obojętne.
Za wybór Dudy zapłaci każdy Polak. Nie ważne, ważne jest, że Kaczyński śpi trochę bardziej spokojnie. Za chwilę senat będzie jego i sen już będzie bardziej spokojniejszy jeszcze w większym wymiarze. Kaczyński zrozumiał, że najpierw musi otumanić pieniędzmi część Polaków, nie patrzeć na sumy, by pózniej mógł rządzić bez jakiejkolwiek kontroli. Nikt, nikt przecież nie wyjdzie na ulice w proteście w obronie czegokolwiek, bo ma świadomość, że pieniądz dostaję od Kaczyńskiego i nie można kąsać reki pana hojnego.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)