karolbadziagteatrsubiektywny karolbadziagteatrsubiektywny
127
BLOG

Hołownia w kaście Kaczyńskiego.

karolbadziagteatrsubiektywny karolbadziagteatrsubiektywny Polityka Obserwuj notkę 4

Patrząc teraz z perspektywy czasu po wyborczego, można odnieść wrażenie, że samolubstwo Hołowni miało jakiś podtekst. Jego postawa w czasie kampanii i agresja skierowana wobec Trzaskowskiego była wtedy zrozumiała jako taki element w kampanii. Jednak już gdy osiągnął klęskę, porażkę nie wchodząc do finału, jego fochy i obrażanie się na wszystkich i wszystko, pokazała czym się kierował startując w wyborach. Grał tylko i wyłącznie na siebie i dla siebie. Można by nawet rzec, celebryckie zachowanie. Jego foch, że Trzaskowski to zło i stawianie warunków już, żeby otrzymać od niego poparcie już powinno być sygnałem, że facet coś chcę ugrać. Wszyscy myśleli, że strategia na coś za coś będzie ukierunkowana dalszą współpracą w celu obalenia Kaczyńskiego. No cóż, prawda okazała się całkiem inna.

"Wyobrażam sobie współpracę z PiS" (cytata z Rzeczpospolitej) To zdanie plus brak jasnego i oczywistego poparcia Trzaskowskiego tak naprawdę pokazują, że to wszystko co mówił w kampanii jak i teraz, to wielki wyborczy blef i kłamstwo. Od samego początku liczyło sie tylko jego dobre samopoczucie i chęć zaistnienia politycznego. Jak można było ogłaszać się po stronie opozycji, gdy faktycznie chodziło tylko o przyklejenie się do władzy. Przecież to co zrobił w drugiej turze Hołownia, gdy przepytując Trzaskowskiego było wstępem do uzyskania stanowisk w wypadku wygranej Trzaskowskiego. Sondował, narzucając swoją narrację i oczekiwania. Już wtedy, patrząc na sondaże rozgrywał Trzaskowskiego. Bo jak inaczej to zrozumieć, gdy zadaję się takie pytania. Teraz gdy Trzaskowski przegrał, wysyła sygnał, że Kaczyński nie jest taki zły. 

Patrząc na ostatnie sondaże, Kaczyński będzie bardzo potrzebował do rządzenia Hołownię. Konfederacja i PSL nie dadzą mu tyle procentów, żeby mógł rządzić za 3 lata. To właśnie przyszli posłowie Hołowni dadzą upragnioną większość w sejmie i być może w senacie. Jak widać stawka jest wysoka i celebryta Hołownia o tym wie, że tylko Kaczyński jest w stanie spełnić oczekiwania. Jak wiadomo z historii, Samoobrona czy LPR też była naiwna i dala się nabrać na zapewnienia Kaczyńskiego, że będą równymi partnerami. Oczywiście spełniając ich oczekiwania. Tak samo postępować Kaczyński będzie z Hołownią. Najpierw przyjacielskie zapewnienia, by potem przez służby zrobić z Hołowni tylko przystawkę bez znaczenia. Jeśli celebryta tego nie zauważył, to tylko się cieszyć z tej głupoty.

Hołownia przez swoje zachowanie a raczej zaniechanie w rzeczywistym i konkretnym poparciu Trzaskowskiego, tak naprawdę przyczynił się do jego porażki. Obok Lewicy to główny winny tego, że Duda wygrał. Hołownia jako laik polityczny grał tylko na siebie, myśląc, że uczestniczy w "Mam talent" i jako osoba wybitna i osobowość w świecie gwiazd, wygra ten program telewizyjny. Czyli zostanie prezydentem celebrytą. Niestety swoimi faulami, czyli wiecznym narzekaniem na konkurentów z opozycji, pokazał, że Polacy pokazali mu 3xNIE. I oby tak dalej, oby tendencja spadkowa, jak to widać w sondażach do nowego sejmu utrzymywała się cały czas. Trzymać należy tylko kciuku i kibicować. I się cieszyć, że nie został prezydentem, bo jak to powiedział, bardzo chciałby współpracować z Kaczyńskim. Być może za pięć lat Hołownia zostanie namaszczony przez Kaczyńskiego na nowego prezydenta. Bo to, że to właśnie szeregowy prezes jak Łukaszenko, wygra już dla siebie wszystko. Bez udziału głosów hołoty i zdradzieckich mord. Oczywiście fikcja wyborcza zostanie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka