Co zostało z Solidarności z roku 1980? Oprócz bohaterów tamtych lat, nie zostało już nic. Nawet sam symbol, znaczek został zawłaszczony przez ludzi, którzy dobro ludzi pracy mają za nic, albo traktują symbol do walki politycznej. To znaczy do walki z opozycją. Dzisiejsza Solidarność jak pokazuję rzeczywistość jest wyłącznie przybudówką w kaście Kaczyńskiego. Taki element związkowy, kwiatek do kożucha. Tak więc Solidarność została wchłonięta przez Kaczyńskiego i jest instrumentem, narzędziem do rozgrywek z ludzmi pracy. Już niedługo Dudy "Solidarność" nie tylko pozwoli ale wręcz sama zlikwiduję kopalnie.
Dzisiejsze związki zawodowe w szczególności malutka Solidarność Dudy nie walczy o poprawę i godne warunki pracowników. Ich tak naprawdę interesuję etat związkowy w firmie a reszta im tylko przeszkadza. Ważne, że ich stopa życiowa jest na wysokim poziomie, że żyjąc z pieniędzy związku i dotacji z danego zakładu mogli z góry patrzeć na wszystko i wszystkich. Po co im jakieś przepychanki z rządem, skoro im jest wygodnie i dobrze. Po co się angażować w jakąś poprawę i sytuację pracowników, mając dobre związkowe stanowisko. Żyją ale też potrafią dawać zarobić innym, taka rodzina na swoim. Najbardziej drastyczny przykład to wszystko co się dzieje wokół kopalń.
Mija właśnie 40 rocznica strajków sierpniowych. Rocznica która w normalnym kraju byłoby obchodzona jako największe i najważniejsze święto państwa Polskiego. Święto wszystkich Polaków bez względu na różnice poglądów na dzisiejszą rzeczywistością. Niestety w dzisiejszych czasach święto wszystkich, zmieniono na święto wybranych. I co jest najbardziej podłe i perfidne, świętują i do świętowania zapraszają ludzie, którzy nic nie mieli wspólnego ze strajkami sierpniowymi, a nawet wręcz odwrotnie, stali po drugie stronie barykady. Dzisiaj także wycina się ze zdjęć i historii prawdziwych przywódców i bohaterów, zastępując ich jakimiś ludzmi z drugiego a nawet z czwartego rzędu. To właśnie ci wtedy na marginesie lub którzy poprzez przypadek znalezli się w stoczni, teraz to najwybitniejsi bohaterowie tamtych czasów. To oni, zmieniając pod siebie historię zawłaszczają nie tylko znak Solidarności ale co najbardziej bezczelne i chamskie, zasługi.
Dzisiejsze obchody organizowane przez kastę Kaczyńskiego, gdzie jednym z nich jest przewodniczący Duda są tak naprawdę profanacją i deptaniem pamięci prawdziwych bohaterów tamtych lat. To plucie im w twarz z uśmiechem na twarzy, z bezczelną drwiną. To także zwykłe złodziejstwo, to kradzież zasług i bohaterskich czynów. Historii nie można pisać na nowo. Stalin to już próbował, komuniści bardzo chcieli, ale jak widać prawda się sama obroniła. Tak więc dzisiaj świętują ludzie niegodni by nie tylko świętować, ale co bardziej istotne, nie mają moralnego i historycznego prawa wskazywać kto był bohaterem a kto nie w tamtych czasach. I wmawiać wszystkim, że są jacyś nowi z czwartego czy z dziesiątego rzędu. Lub ci co stali wtedy po drugiej stronie barykady.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)