Kaczyński zaczyna spełniać swoje zachcianki. Jego obłęd i pęd do całkowitej dyktatury zaczyna przybierać coraz realniejszy kształt. Ten człowiek zrozumiał, że to ostatnia chwila na spełnienie jego chorych marzeń o podporządkowaniu sobie i tylko sobie wszystkiego. Wie, że to moment odpowiedni, bo tak mu wychodzi nie tylko w sondażach, ale po prostu ze słabości opozycji. I to nie tylko tej w sejmie, ale tych wszystkich, którzy nie poparli w drugiej turze Dudy. Widzi, że tak naprawdę jest to obojętne i nikogo nie obchodzi jaki będzie w Polsce panował ustrój.
Szeregowy prezes zaczyna od rozwalenia samorządów. To jest największy jest jego ból głowy. On nienawidzi wszystko to co nie jest po jego myśli, co może być niezależne i poza kontrolą. To właśnie samorząd jest po mediach obiektem do przeprowadzenia totalnych, niszczących zmian. Zacznie od Warszawy i województwa mazowieckiego. To będzie pierwszy test na opór społeczny. Chcę zobaczyć jak jeszcze dalej może się posunąć. Nowe wybory do samorządu mazowieckiego i prezydenta Warszawy ma mu pokazać, co jeszcze musi poprawić, żeby wygrać samorządy. Nie będzie się liczył z protestami, nie pozwoli na jakąkolwiek dyskusję. On już postanowił i tak musi się stać. Jego obłędna pewność, że zdobędzie Warszawie i odbije Mazowsze potęguję dodatkowo fakt, że wszelkie machloje przy nowej ordynacji wyborczej i swoi ludzie, pozwolą mu na zwycięstwo.
Właściciel kasty który od zawsze miał ciągoty i zapędy do dyktatorskiej władzy nie cofnie się już przed niczym. Ten człowiek z małym ego i olbrzymim apetytem na niszczenie wszystkiego co jest nie po jego myśli, co jest poza jego kontrola i jest jeszcze niezależne i wolne od oczekiwań, ma trzy lata na zmianę ustroju. Zapatrzony na Orbana, Putina i teraz na Łukaszenkę, wie że jest w stanie swój obłęd spełnić. Widzi co się dzieję teraz na Białorusi i się uczy. Jest niby opór, manifestacje, jakieś krzyki, lecz tak naprawdę nic z tego nie wynika dla Białorusi a tym bardziej dla Łukaszenki, który to wszystko przeczeka. W końcu nastąpi zniechęcenie i wszystko zostanie po staremu. Czas gra na korzyść Łukaszenki i Kaczyński to widzi i za chwilę wezmie z niego przykład. Nie tylko z tego, że zniechęcenie społecznie nastąpi, ale jak można w łatwy sposób odciąć społeczeństwo od wiarygodnych informacji, czyli odciąć internet. Przecież wszyscy krzyczeli, że jest to nie możliwe, ale Łukaszenka dał przykład, że jest to bardzo realne.
Mały dyktatorek Kaczyński wie, że póki Polacy dostają pieniądze od niego, praktycznie za nic, to pozostaną w domach, żyjąc w świadomości co mnie tak naprawdę obchodzi jakaś Warszawa, Mazowsze. On wie także o tym, że tak zwana warszawka jest nie lubiana, wręcz się ją nienawidzi więc i umierać za nią się nikomu nie będzie chciało. Gorszy sort odpuści sobie i zaakceptuję dewastację Warszawy i Mazowsza. I o to właśnie temu choremu w obłędzie człowiekowi chodzi. Dodatkowa narracja kurwizji i posłusznych policjantów pałka całkowicie wyeliminuję jakiekolwiek niezadowolenie. Zresztą nabyte doświadczenie przy dewastacji konstytucji, niszczeniu sądownictwa czy też zawłaszczaniu wszystkiego co jest jeszcze wolne i niezależne, pozwoliło Kaczyńskiemu na następny ruch. Samorządy i media to dla niego priorytet. Odwrotu nie będzie, ani żadnych ustępstw. Nie pozwoli bo wie, że tylko stanowczość jest w stanie mu zagwarantować pełną i poza całkowitą kontrolą władze. Ma już dość tych wszystkich miękkich działań. Teraz już tylko jego plan ma się realizować i to bezapelacyjne i poza dyskusją.
Kaczyński chcę całkowicie zniszczyć w Polsce ustrój demokratyczny. To nie są już jakieś próbne balony wypuszczane przez jego wiernych funkcjonariuszy. On idzie już na całość i bez brania jeńców. Nikt mu się nie postawi bo nie ma w Polsce takich ludzi, którzy by stanęli na barykadzie zjednoczenia i walki z dyktatorkiem z Nowogrodzkiej. On jest już na tyle pewny zwycięstwa, że każdą formę protestu jest w stanie zniszczyć fizycznie. Ten obłęd i szaleństwo ma wpisane w swój króciutki życiorys. I właśnie ten kompleks, wiecznie pomijanego, omijanego i lekceważonego przez dziesiątki lat człowieka, teraz chcę wszystkim pokazać jaki to z niego wielki pan i władca. Tylko ten małostkowy człowieczek zapomniał o jednym. Każda prymitywna dyktatura jak jego, szybciej minie niż się tego spodziewa. Może w swojej chorej wyobrazni cały czas myśli i sądzi, że hołota będzie ze spokojem dalej patrzeć na jego patologiczne rządzenie, nie wyjdzie na ulicę i nie odbierze mu tej władzy, którą teraz tak ochoczo zawłaszcza na swoją własność. Poczuję i przekona się, że życie na marginesie to jego przeznaczenie i całkowita emerytura bez możliwości powrotu. W końcu tak jak do tej pory było, przeciągnie tak mocno linę, że któregoś dnia się obudzi w innej rzeczywistości. Gniew ludu od zawsze nie takich dyktatorków z kartonu zmiatał.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)