Śmiech ogarnia, gdy się widzi jak ludzie umiejscowieni przez PiS w strukturach władzy tupają nóżkami, że dzieję im się krzywda. Wyimaginowana trzeba to podkreślić. Jak dzieci które coś zrobią złego i jak zostaną ukarane, płaczą o niesprawiedliwości.
Jednym z takich przypadków jest osoba Kurskiego. Postawiony na stanowisku prezesa telewizji, która kiedyś była telewizją publiczną, krzyczy teraz że dzieję się krzywda. Atakuje się słowami jakoby śmierć Pawła Adamowicza stała się po części z jej powodu. Tupie nóżkami, wymachując przy tym pozwami sądowymi. Żałość i smutek biję z tego przekazu. No właśnie, dlaczego i skąd ten udawany szloch?
Krótkowzroczność to choroba. Nie widząc swoich błędów, to problem pana Kurskiego. Jako odpowiedzialny za misję propagandową, musiał zdawać sobie sprawę, że w końcu trzeba proceder nienawiści ukrucić, nazywając po imieniu to co się działo i dzieję. Zabawy plasteliną, grillowanie, chamskie sformułowania, epitety, rasizm i brak tolerancji, to skrót szamba jaki wylewał i wylewa się z telewizji pisowskiej. Co tym krzykiem w absurdzie nierzetelności Kurski chcę uzyskać? Aprobatę i tolerancję uzyskuję na Nowogrodzkiej. Powiększenia elektoratu z tego nie będzie. A ten który jest w posiadaniu PiSu jest wierny i zaślepiony. Dowartościowanie się ?
Drugim skrajnym przypadkiem jest Krystyna Pawłowicz. Gdy opluwała swoich politycznych przeciwników, gdy kpiła i szydziła z ludzi, gdy poniżała epitetami, uchodziło jej to na sucho. Lecz gdy Jerzy Owsiak coś przedrukował humorystycznie o wysłaniu pani poseł w kosmos, trwoga wybiła w sercu kobiety. Jej oburzenie wyniosło ją do rangi męczennicy. Owsiaka pod sąd zawlekła domagając się sprawiedliwości. Sprawiedliwego wyroku, który będzie mówił, że się nigdzie w kosmos nie wybiera.
Można mnożyć i przykładem sypać. Można wymienić z nazwiska ludzi którzy obrażali innych a teraz gdy dopadła ich krytyka, krzyczą w niebogłosy, że tak nie można obrażać. Hipokryzją się nie przejmują. Liczy się partykularny tylko interes. Bo w ich mniemaniu oni mogą wszystko, innym wara i sąd.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)