W wywiadzie dla pewnego żółtego radia, prezes Polski pokazał jaki jest on biedny i poszkodowany. Swoją mimką i gestykulacją, okazywał swoje zniecierpliwienie i dezaprobatę do całego zamieszania wokół niego. On taki starszy, schorowany i pokrzywdzony człowiek i ten niedobory, perfidny Austriak. Po prostu, aż przykro było patrzeć i słuchać. Myślę, że słuchając tego, nie jeden fanatyk pisowski uronił łezkę.
Może i wywiad przeszedłby obok dnia codziennego, gdyby nie dość jasny sygnał, przekaz. Przekaz dający sygnał dla prokuratury, że i owszem stawi się przed oblicze Temidy, gdyby ona miała na to ochotę, ale tak naprawdę to nie ma żadnej afery. Bez sensu jest w ogóle zajmowanie się tą sprawą. On, jest rzetelny i uczciwy, to ten wstrętny obcokrajowiec u którego zaobserwował nierzetelności duże pokłady. Zresztą takie ataki" zdarzają się". Więc prokuratura ma zrobić wszystko, żeby z ofiary zrobić przestępcę, a jego zostawić w spokoju świętym.
Słuchając prezesa wszystkich prezesów, uwidoczniła się arogancja i kpina na całą tą sytuację. Tak, takie myślenie właśnie nam to przekazał. Jest to tylko i wyłącznie sytuacja, w którą przez przypadek został wplątany. Uczciwość, rzetelność i wręcz jakąś dziwna naiwność uwidacznia się z wywiadu. Suweren nawet zrozumieć może, że jest wręcz poszkodowany. Właśnie taki przekaz ma łyknąć suweren fanatyczny. To nie był wywiad skierowany do ludzi z totalnej opozycji. Bo jej opinia i zdanie, nie tylko w tej kwestii, jest tak marginalne w znaczeniu i totalnie bez znaczenia.
Urealnieniem uczciwości i poczciwość Kaczyńskiego była postawa człowieka, który jak mniemam sam jest jakby "dziennikarzem". Wiarygodność człowieka żądającego pytania człowiekowi, który chciał wybudować dwa wieżowce, pokazuje służebność i brak obiektywizmu. Przykład? Na przykład brak pytania o pieniądze w kopercie dla pewnego księdza. Ziemiec, człowiek którego dopadła krytyka a w jego ocenie hejt i z tym niezadowoleniem obnosił się w mediach, ukazując męczeńską postawę, pokazał, że rzetelność i uczciwość "dziennikarska" to abstrakcja i brak profesjonalizmu.
Oglądając to przedstawienie, a raczej ustawkę "dziennikarską" człowiek nabiera przekonania, że żyjemy w państwie teoretycznym. Gdzie w teorii prawo powinno być egzekwowane wobec wszystkich, lecz tak naprawdę jest prawo to Jarosław Kaczyński.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)