Ciemnota głupoty pisowskiej już nie ma określenia w normalnych normach, nie tylko poczucia zażenowania i wstydu, lecz przede wszystkim pokazuje znamiona choroby psychicznej. Ostatnim przykładem jest wykorzystanie awarii ściekowej w Warszawie. To co można usłyszeć z ust "inteligencji" pisowskiej, na temat owej awarii, powala już nie tylko z nóg, co bardziej człowiek się zastanawia, jaki jeszcze kretynizm są w stanie wymyślić.
PiS to partia samych ścieków. Jedna afera goni skandal. Co chwilę wylewa się nowy ściek nieczystości zachowań, nepotyzmu, kłamstwa, oszczerstw i pomówień. Ten ściekowy, pisowski kolektor, uległ awarii już ponad pięć lat temu. Od tego czasu wylewa się taka ilość szamba i nieczystości, że to już nie jest zagrożenie, to katastrofa. Katastrofa dla całej Polski. Zagrożenie jest bardziej istotne, niż to co stało się w Warszawie. Awarie warszawską się naprawi w ciągu kilku dni, naprawa i porządki po PiSie potrwa latami. Cały ten smród, gówno, które rozlało i rozlewa się cały czas ze strony dobrej zmiany, spowodowało zmiany chorobowe nie tylko u suwerena, lecz przede wszystkim wśród funkcjonariuszy władzy.
Wykorzystywanie awarii do walki politycznej, można w jakiś sposób jeszcze zrozumieć. Sama polityka to także swoiste bagno i ściek. Tylko ze strony totalnej władzy wpływają takie komentarze, że ściek z oczyszczalni to perfumeria. Panika, którą wywołuje pisowscy działacze, pokazuję, że mentalnie tkwią głęboko w ściekach nienawiści do Polski. Nikt odpowiedzialny nie może wykorzystywać takich spraw do przeinaczania faktów. Kłamstwa i zastraszanie społeczeństwa jest tak płytkie, że tylko głupek to powie i ten sam głupek zrozumie. Gdyby jeszcze byłaby to merytoryczna dyskusją, można to zrozumieć, ale sianie paniki i namawianie do mobilizacji, kupowania zapasów wody jest własnie takim samym ściekiem, który teraz wylewa się do Wisły. Asy inteligencji potrafią tak zmanipulować opinię społeczną, że sami w to uwierzyli i oczekują że się spełni. Pawłowicz w swoim bełkocie, poinformowała, że to sabotaż, żeby Trump nie przyjechał. Wiejski grajek z pewnego zespołu disco polo stwierdził, że to wina wiece prezydenta Warszawy, który jest gejem. Drugi facet twierdzi, że Wisła płynie od morza w stronę gór. Jacyś mądrzy straszą epidemią. Lalkarz z Radomia stwierdził, że to katastrofa taka sama jaka się zdarzyła kiedyś w Czarnobylu. I tak można bez końca pokazać, jaka panuję histeria kłamstwa w PiSie.
Porównywanie wszystkiego to Czarnobyla, to trzeba się zastanowić, czy czasami owa katastrofa nie ma wpływu na zachowanie pisowskiej władzy. Widać, że tylko oni mają skutki uboczne po wybuchu czarnobylskim. Ich ograniczona świadomość i rzeczywistość rozpatrywania spraw jest chorobową zmianą po wybuchu reaktora. Im dłużej trwają w tej chorobie, tym bardziej powinni szybko zniknąć z polskiej sceny politycznej. Bo nie tylko zaszkodził im Czarnobyl, oni ten Czarnobyl w wersji polskiej sami stworzyli i uruchomili. Lekarstwem dla porządnych Polaków, dla gorszego sortu będą wygrane wybory. Kartka wyborcza powinna przynieść ulgę w cierpieniu po wybuchu pisowskiego Czarnobyla.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)