Pan prezydent Żełeński, otrzymawszy decyzję o odebraniu orderu za konkretne decyzje prezentuje w wywiadzie kłamliwe tezy o polskiej walce wewnętrznej, wpływającej na decyzję prezydenta. Ma do tego prawo. Jest wolność wypowiedzi. Tyle, że w Polsce ani lewica, ani prawica, ani ciepłolubni, ani płciowoniezdecydowani tego nie kupią. Kłamstwa i łgarstwa na pożytek jego lokalnej gawiedzi.
I ten prostacki terror, że jak nie jesteś z nimi to jesteś z ruskimi. To zdanie miejscowej V kolumny.
Mam serdecznie dość naszego bezlimitowanego wsparcia dla tego komedianta. Abstrahując od jego pochodzenia. Przez wcześniejszy okres, mino regularnego golenia polskiego wsparcia na rzecz krewnych i znajomych tolerowałem go. A teraz? Paszoł won, kochaś UPA.
Niecałe 3 lata temu napisałem notkę, pod tytułem : Żełenski oczami Ukraińców i podtytułem: Nie spieprzmy wszyscy tego.
https://www.salon24.pl/u/karolek123/1326555,zelenski-oczami-kraincow
Pan prezydent Żełeński może kontynuować rozmowy z panem prezydentem szogunem Komorowskim, który w swoich badaniach odkrył, że to tylko część UPA była be, a reszta była spoko. W Polsce jest jednak kilka osób, które zatraciły się we wszelakiej uniżoności. One na pewno się odezwą ze wsparciem dla towarzysza Włodymira zaraz po tym Komorowskim. Można je szybko znaleźć na Salon24.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)