Co to w ogóle za pomysł? Jakie "za darmo"? "Za darmo umarło", jak mówił arab na suku w Asuanie. To rząd ( w tym przypadku żond) chciał zmusić do dawania wody, przerzucając koszty na przedsiębiorcę właśnie? Nie mogę napisać co myślę szczerze o tym wspaniałym pomyśle. Ja rozumiem, że życzliwy restaurator udostępnia taką usługę, ale na zasadzie dobrowolności i uprzejmości oraz życzliwości. Ale na zasadzie przymusu? Whats your name? What? Whats is your name? Tony.... Polecam żondowi poszukać ciągu dalszego.
73
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (4)