25 obserwujących
281 notek
274k odsłony
  1699   0

Czy w tym kraju można ochronić dziecko przed krzywdą?


Zarzuca mi się, że czepiam się tylko pedofilów w sutannie. No to teraz proponuję lekturę wstrząsającej historii, która wydarzyła się w jak najbardziej świeckim świecie:

Pierwszy szok? Gdy dowiedzieliśmy się, że syn został w przedszkolu skrzywdzony. Cały świat nam runął. A drugi? Gdy prokuratura umorzyła sprawę. Tak jakby w polskich przedszkolach można było gwałcić dzieci – mówią we wstrząsającej rozmowie z Onetem Milena i Artur, rodzice 7-letniego Igora.

Stąd: https://wiadomosci.onet.pl/lodz/tato-musze-wam-cos-powiedziec/cv8d75j

Jakie można wyciągnąć wnioski z tej lektury? Że służby mające na celu chronić obywateli działają byle jak, niesprawnie, na ślepo, na odpierdol. Że kumoterstwo i chronienie „swoich” kwitnie. Że z tchórzostwa albo dla świętego spokoju przymyka się oko na takie postępki. Że można prowadzić placówkę, w której molestuje się dzieci. Takie zasrane państewko. Państewko, na które ci nieszczęśni rodzice mają pełne prawo napluć. Ale nie tylko na państewko. Na społeczeństwo w zasadzie również. Bo tylko jednostki zachowały się przyzwoicie.

To bardzo bolesny temat, działający na wyobraźnię. Co by się stało, gdyby ktoś molestował moją córkę? Czy też musiałabym przechodzić z dzieckiem przez wszystkie procedury przed policją, psychologami, sędzią? Czy też byłabym na straconej pozycji, gdybym nie miała twardych dowodów? Ech, chyba nie dałabym rady. Chyba po prostu wymierzyłabym sprawiedliwość na własną rękę. Brzmi strasznie, ale najistotniejsze byłoby dla mnie ratowanie dziecka i ukaranie sprawcy.

Dlatego też nie wpoję dziecku szacunku do prawa, przepisów, państwa ani żadnych służb. Prędzej czy później nadejdzie taki moment, w którym będę musiała jej powiedzieć coś w stylu: „Kochanie, zapamiętaj sobie raz na zawsze: to nie są źli ludzie, ale to TYLKO ludzie. Policja nie jest z zasady dobra. Sądy nie są mądre. Prawo nie jest najważniejsze.” Innymi słowy, będę musiała wpoić dziecku pewną konieczną aspołeczność i przekonanie, że w razie natknięcia się na zło, często będzie mogła liczyć wyłącznie na siebie. I na nas. Bo po przekroczeniu pewnej granicy pozostaje już tylko dać wpierdol.


Lubię to! Skomentuj265 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości