32 obserwujących
346 notek
348k odsłon
  120   0

Czy należy karać za głupie poglądy? (Znowu o gejach. :))


Wolność słowa, będąca jednym z filarów cywilizacji zachodniej, okazuje się mieć swoje granice. I wydają się być one coraz bardziej zacieśniane wokół kręgu jedynie słusznych poglądów. Tyle, że to już nie są chrześcijańskie dogmaty, lecz lewicowe. I oto ofiarą raczkującego terroru „jedyniesłuszności” padają obecnie nie wolnomyśliciele, heretycy czy wyuzdani artyści, lecz osoby kierujące się nakazami Pisma Świętego. Czy jest to lepsze czy gorsze, a może równie złe jak dawna nietolerancja – trudno orzec. Dość, że pod naszymi nosami wyrasta nam nowa potęga ideologiczna, która na razie panoszy się w Europie Zachodniej i USA, lecz wkrótce dosięgnie i Polskę.

Paivi Rasanen, lekarz medycyny i od 1995 roku członkini partii Chrześcijańskich Demokratów, nazwała homoseksualizm "zaburzeniem rozwojowym" w internetowym liście opublikowanym w 2004 roku i "wstydem i grzechem" na Twitterze w 2019 roku. W programie nadanym przez fińską publiczną stację radiową Yle w 2019 roku Rasanen opisała homoseksualizm jako formę "degeneracji genetycznej" - poinformowała przed sądem prokuratura, oskarżając ją o trzy zarzuty podburzania przeciwko osobom homoseksualnym.

Czy bycie chrześcijaninem to grzech? Czy bycie durniem to grzech? Nie, nie twierdzę, że każdy chrześcijanin to dureń (czy odwrotnie). Niemniej cytowanie księgi, która zaleca kamienowanie cudzołożników, zabijanie „czarownic” czy zmuszanie ofiar gwałtu do poślubienia krzywdziciela wydaje się być nie do końca przemyślaną czynnością. Czy to się resztce prawdziwych chrześcijan podoba czy nie, wiele zaleceń z Biblii należałoby zostawić za zamkniętymi drzwiami z napisem „Prehistoria”. Czy traktowanie homoseksualizmu jak obrzydlistwa to jedna z tych rzeczy, które powinny zostać definitywnie wycofane z naszej cywilizacji? To już zależy od siły wiary, czy wręcz fanatyzmu wyznawców Chrystusa. Powinni jednak pamiętać, że obowiązuje ich przede wszystkim Nowy Testament i miłość bliźniego, a nie bezmyślne posłuszeństwo okrutnemu i zazdrosnemu Jahwe.

Pomimo niesmaku, jaki wywołuje we mnie kretyńskie powtarzanie niektórych kwestii z Pisma Świętego, i  pomimo iż kibicuję temu, by każdy człowiek mógł swobodnie realizować swoje upodobania (o ile nie wiążą się z cudzą krzywdą), to jednak zdecydowanie mi się nie podoba coraz powszechniejszy trend, by pozywać chrześcijańskich głuptasków za rzekomą „mowę nienawiści”. Wyrażenie swojej choćby i najbardziej idiotycznej opinii na temat samego homoseksualizmu nie ma nic wspólnego z nawoływaniem do przemocy, wykluczenia czy potępienia jakiegokolwiek człowieka. Powinniśmy mieć prawo do wygłaszania swoich poglądów, a nasi bliźni powinni mieć prawo do odrzucenia, wyśmiania czy krytyki. To właśnie spotkało panią Samuelę Górską: napisała parę bzdur i straciła parę kontraktów. Wszystko poza sądem, poza prawem, poza urzędami, na zasadzie wolnego sumienia każdego obywatela, który dysponował możliwością poparcia bądź okazania wzgardy modelce.

Należy sprzeciwiać się każdej odgórnej próbie zamykania ust ludziom, karania ich za wyrażanie swoich przekonań przy pomocy sztuki, uniemożliwiania im prezentacji i obrony swojego „ja”. I to niezależnie od tego, czy ewentualna cenzura miałaby chronić uczucia gejowskie czy katolickie. Niedługo bowiem obudzimy się w świecie tak obwarowanym zakazami, że o dawnej wolność wypowiedzi będziemy mogli jedynie pomarzyć.


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale