Ochroną przyrody rządy poszczególnych krajów zajmują się od dziesięcioleci, lecz wciąż jest wiele do zrobienia. Zapraszam do lektury krótkiego artykułu:
Od siły proekologicznych lobby oraz nacisku ogółu społeczeństwa zależy, czy cywilizowany (czyli generujący najwięcej zanieczyszczeń i powodujący najwięcej zniszczeń) świat wprowadzi odpowiednie ustawy chroniące ginące gatunki. Świadomość obywateli jest coraz większa. Nie da się już im wmówić, że przemysł ma pierwszeństwo przed przyrodą. Oligarchowie bogacą się na jej zagładzie, a zwykli ludzie będą płacić chociażby za zmniejszenie populacji owadów zapylających. Naciskajmy na rząd, żeby wprowadził „zieloną politykę”, jeśli nie chcemy się obudzić w rzeczywistości, w której bujna natura jest już tylko wspomnieniem.



Komentarze
Pokaż komentarze (45)