No proszę, jak to dobre zmiany są blokowane przez ludzi o ciasnych umysłach i egoistycznych sercach:
Czyli piętnaście tysięcy osób woli, żeby istniały zwierzęta cierpiące na rozmaite genetyczne schorzenia, gdyż dla nich jest to tradycja, styl życia, święte prawo hodowców, etc, etc. Rzygać się chce. Jeszcze nie tak dawno większość ras nie była tak potwornie zdeformowana, dopiero współcześnie zaczęto „przerasawiać” psy (o kotach nic nie wiem), co odbiło się drastycznie na ich zdrowiu. Rządy już dawno powinny zakazać takich praktyk.
Mnie naprawdę szkoda by było owczarków niemieckich i jamników, jedne i drugie są urocze, ale w OBECNEJ formie są – niestety – kalekami. Czy warto dla swojego widzimisię skazywać kolejne pokolenia piesków na ból?


Komentarze
Pokaż komentarze (52)