Karolina Nowicka Karolina Nowicka
647
BLOG

Jak zapobiec bezdomności psów i kotów?

Karolina Nowicka Karolina Nowicka Zwierzęta Obserwuj temat Obserwuj notkę 177


To nie jest drobny problem. Na to idą setki milionów złotych. Nie obejdzie się bez zmiany mentalności Polaków:

– System opieki nad zwierzętami jest fikcyjny. Jego głównym celem jest jak najszybsze upchnięcie jak największej liczby zwierząt w miejscach odosobnienia mylnie nazywanych schroniskami. Tak naprawdę to nie są żadne schroniska, bo w niektórych śmiertelność sięga kilkadziesiąt procent rocznie, a pod umowami adopcyjnymi czasami kryje się uśmiercanie zwierząt – mówi Beata Krupianik. – Warunki są tak złe, że tysiące ludzi podobnych do mnie ratuje zwierzętami przed schroniskami i ze schronisk – dodaje.

Jak ktoś zerknie na portal OLX, to zgodzi się z przedstawionymi w artykule zarzutami: co i rusz jakiś słodki kundelek czy dachowiec mają (niechciane przez ich opiekunów) potomstwo, a ono potem często trafia do schroniska. Ludzie są skrajnie nieodpowiedzialni, nie potrafią zapobiec pojawianiu się psiego bądź kociego przychówku. Oczywiście jak koty (czy nie daj Boże psy) są puszczane luzem, to jest to szalenie utrudnione. Ale może dlatego warto ograniczyć spacery pupila do swojego ogródka?

Faktem jest, iż należy promować kastrację/sterylizację, czipowanie oraz – co nie mniej ustotne – przygarnianie zwierząt ze schroniska, zamiast kupowania z hodowli (co nie znaczy, że należy krytykować ludzi decydujących się na nabycie zwierzaka za pieniądze). To straszne, że w XXIszym wieku tyle futrzaków jest pobawionych domu. Szczególnie starsze są skazane na ciasny barak, bo nam, dwunogom, marzy się puchaty szczeniaczek czy kociaczek. Przykra sprawa. Nie wiem, czy potrzebne są tutaj ostre przepisy czy raczej zakrojona na skalę krajową kampania uświadamiająca. W każdym razie COŚ trzeba z tym zrobić.


Miłośniczka przyrody, wierząca w Boga (po swojemu) antyklerykałka, obyczajowa liberałka. Lubię słuchać audiobooków, pisać na Salonie, rozmawiać z ludźmi w Necie. W życiu realnym jestem odludkiem, nie angażuję się społecznie, właściwie to po prostu spokojnie wegetuję, starając się jakoś uprzyjemnić sobie tę swoją marną egzystencję. Mało wiem i umiem, dlatego każdego, kto pisze sensownie i merytorycznie bardzo cenię. Z kolei wirtualne mądrale, które wiedzą jeszcze mniej ode mnie, ale za to uwielbiają kłótnie i nie stronią od ad personam, traktuję tak, jak na to zasługują.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości