Szanowny bloger ZetJot z osłupieniem patrzy na wojnę pomiędzy dwoma jakże lubianymi przez Polaków dyskontami, czyli pomiędzy Lidlem a Biedronką. A ja się pytam: co w tym złego czy dziwnego? Teraz każdy sprzedaje swój towar czy usługę, walczy o klienta, jak umie, to i dwie marki wzięły się ostro za łby, byleby przyciągnąć do siebie konsumenta. Być może my, szaracy, będziemy mogli na tym skorzystać. :)


Komentarze
Pokaż komentarze (35)