Czy portale randkowe takie jak Tinder to samo łajno? Czy umawiając się na randki kobiety z takich portali szukają głównie frajerów, którzy będą za nie płacić? A jeśli nawet jest to tylko część żeńskiej populacji, to co nam to mówi o kondycji moralnej płci niewieściej?
Posłuchajmy, co ma na ten temat do powiedzenia czołowy anty-feminista YouTube'a:
Przypomina mi się moja koleżanka z liceum, która wyznała mi na wycieczce, że jak facet wymaga od niej płacenia w knajpie, to już się z nim więcej nie spotyka. Ile jest takich „księżniczek” w społeczeństwie? :)



Komentarze
Pokaż komentarze (34)