W mrocznym pokoju, rozświetlonym delikatnym drganiem płomienia świecy i przy kieliszku wina ta opowieść się toczy. Zdawać by się było mogło zatem, że będzie to wieczór uroczy, ale to co uroczym się jawi, czasem jest wstępem do historii z gatunku grozy...
Nie potrzebuje zaproszenia, by wejść do waszego życia. Pojawia się nagle, bez ostrzeżenia, w momencie, gdy myślicie, że wszystko jest pod kontrolą. Nie jest z tych, którzy szukają poklasku. Jego zadanie jest proste, choć nie zawsze przyjemne. Nie ocenia, tylko odbiera. Możecie próbować uciekać, ale On wie, gdzie was szukać. Jest cieniem, który czeka w ciszy.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)