KIELICH KIELICH
204
BLOG

ŚWIADECTWO - Cięcie na otwartym Sercu.

KIELICH KIELICH Religia Obserwuj temat Obserwuj notkę 3
Król Miłosierdzia
O Jezu Chryste, Święty mój Królu;
Jak wiele cierpisz i znosisz bólu;
Jak wielkie rany zadaje Ci grzech;
Jak kapie z Krzyża Najświętsza Krew;
Ty milczysz niewinny, nie bronisz się,
Oddajesz Życie za Dzieci Twe;
Choć tak Cię katują, zadają Ci ból;
Gdy Przyjdziesz, uklękną … Tyś Jeden Król

 

  Świadectwo w skrócie - moje.

Jezu mój! Cały jestem Twój!!!

 

I tak się ze mną działo. 

 

Początek.

Dwa lata temu Jezus przyszedł do mnie, gdy leżałem w błocie, brudzie, otoczony cierniami, zastawione miałem wnyki na Boga. Zbeszczeszczone ciało, zaropiała Dusza, chlew intelektualny, etyczny, ciemność i smród unoszący się z kłamstwa. Chciałem się zabić. Napisałem list, zaplanowałem dednięcie. Pomyślałem , że pójdę jeszcze do Kościoła by lekko spłukać winę. Spojrzałem na obraz Jezu Ufam Tobie. Kimkolwiek jesteś. Ufam Tobie. Pokaż jaki jesteś Wszechmogący?!

No i się rozpoczęło. Nastąpił przewrót.

Mój Ukochany Król, Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg Prawdziwy z Boga Prawdziwego, Jezus Chrystus przyszedł do mnie, takiej nędzy i marności. Przyszedł, pomimo cierni, smrodu, brudu. Cierpiał i wchodził w te moje zasieki i zastawione wnyki. Król taki utrudzony , zakatowany przez moje grzechy, pełen bólu, wyjmuje mnie z bagna z taką Delikatnością, którą tylko Bóg Prawdziwy może dotknąć, z taką starannością i delikatnością czyści i obmywa mnie z grzechów, przywdziewa na mnie białą szatę i mówi: Idź i nie grzesz więcej!.

Ja dostaję wszystko co Święty Świętych, Ojciec Przedwieczny Ukochany, pragnie dać swojemu marnotrawnemu dziecku. Wiem, że to wszystko za nic, żadna w tym moja zasługa. Wszystko to zasługa Jezusa Umiłowanego Króla mojego. Łaska Boga Ojca.

Oddaję moje Życie Jezusowi.  Jezu nie chcę Ciebie Ranić. Odbierz mi wszystkie pokusy, odbierz mi mowę , myśli, czyny, odbierz mi moją wolną wolę, bym nie mógł Ciebie, Świętego, ranić.

Jezus zostaje moim Nauczycielem. Oczyszcza mnie z marnej wiedzy, myje naczynie i napełnia tylko tym co sam pragnie w tym naczyniu mieć.

Droga jest taka: Biblia jako całkowita Prawda nad Prawdami, Słowo Boga, Dzienniczek Świętej Faustyny, Ojciec Pio, Maria Valtorta, wszystko dostaję po to, bym mógł ogarnąć w pełni moją nędzę i marność.

Dalej już w skrócie taka droga poznania:

-Media: siedziba szatana, król kłamstwa steruje królestwem kłamstwa

-Poznałem, że kto stawia naukę ponad Biblię ten ma baala w postaci nauki.

-Oczyszczanie z pokus, świadomość grzechów nawet małych, posty w środę i piątek.

-Objawienia: Fatima, La Salette, Medugorie.

- poznałem Pięknych Ludzi, poznałem pokorę, dostałem wiele cennych Bożych rad, które wielokrotnie prostowały mi ścieżki.

-Różaniec codziennie, Tajemnice Szczęścia wykonane.

-Klękanie przed Bogiem przy Komunii Świętej.

 Gdy oduczymy się klękać przed Jezusem to kiedy będziemy klękać. Ten, który nie ma kolan nie klęknie przed Bogiem.

- odnalezienie, za Świętą Wolą Bożą, księdza Piotra Natanka i jego kazań - wg mnie Boży Kapłan, Prawdziwy Duszpasterz.

- spotkanie z grupą osób nazywających się Apostołami czasów ostatecznych, poznanie tych Osób,

według mnie Boża grupa, nie rozumiem wścieku, który atakuje i osądza tych Ludzi żyjących dla Jezusa i Maryji. Ludzi, którzy modlą się i ofiarują się Jezusowi, którzy żyją Bogiem, modlą się Różańcem, poszczą, Kochają Jezusa. Co złego można zobaczyć w Ludziach modlących się do Jezusa.

 

A teraz. Jak Królowa Maryja wysprzątała moje serce. 

Ona Piękna, Czystość nad Czystościami przyszła do mojego nędznego serca by przygotować miejsce, w którym Jezus Król może odpocząć.

Opowiem Wam Jak Jezus odesłał mnie do Królowej mojego serca, jak oddał klucze mojego serca dla Maryji â Jak wspaniale Jezus odesłał mnie do Maryji Najświętszej Niepokalanej Matki Bożej, Królowej mojej, Matki Mojej Najcudowniejszej, Miłości mojej.

A nie znałem Maryji, nie miałem nawet ochoty Jej poznawać.

Było tak…

 

Będąc niewolnikiem Najwspanialszego Króla, który jest Miłością i Miłosierdziem samym, czuję w moim sercu jakieś zamknięte drzwi, za którymi kłębi się wielki brud, jakaś zgnilizna, czuję jakbym miał skorupę na sercu, jakby kokon grzechu, za którym larwa przemienia się w motyla i brakuje sił na rozwalenie tej skorupy.

Pewnego dnia dostaję różaniec z Medugorie, od Siostry pewnego Kapłana Oblata.

Różaniec od tej pory leżał w domu na komodzie, brałem go w ręce podczas modlitwy do Jezusa, i nagle Jezus daje mi poznać bym natychmiast nauczył się odmawiać ten różaniec Święty, że mam pójść do drugiego pokoju, gdzie jest obraz Maryji, uklęknąć przed Maryją i mówić Różaniec aż poznam kim jest Maryja.

Wtedy już diabeł dostaje wścieku i podaje mi na ucho, że â co ty robisz? masz Jezusa, a będziesz do Człowieka modły robił, jakąś mantrę odprawiał, co ty, obcego bożka chcesz czynić, co ty chcesz przerzucać jakieś kulki drewniane zamiast z Bogiem rozmawiać… ja tak sobie mówię, skoro Jezus tego chce to co ja marny mam się sprzeciwiać. Przeczytałem w książeczce jak odmawiać Różaniec i dawaj odmawiać rozpocząłem.

Wiedziałem, bo tak chciał Pan, bym wiedział, że wszystko wymaga ćwiczenia, ale bym teraz ćwiczył Duszę a nie ciało, więc wiedziałem, że podczas modlitwy będzie mega lipa, zanim dojdę do poznania co chce Pan, Król mój, Bóg mój.

Jakież było moje zdziwienie, gdy przy kolejnym â âśZdrowaś Maryjo…” mówię i słyszę jakby przez megafon, jak grane na Dzwonie, jak Melodia Aniołów, â âś…Błogosławiony Owoc Twojego żywota, Jezus…”!!!

Jak!? Co!??? Jezus, mój Król jest Owocem Żywota Maryji?!! To gdyby nie Maryja nie miałbym Boga , Króla, który mnie wybawił od grzechu, który prowadzi mnie za rękę jak niewidome dziecko przez ciemności?!!

Rozpłakałem się, Przeprosiłem Maryję, Pokłoniłem się Panience Najświętszej i poprosiłem, by Swoją Świętą Miłością posprzątała moje Serce i przygotowała je tak , jak Ukochany Król sobie tego życzy. By miał Jezus w moim sercu odpocznienie, by mógł przy każdej Komunii Świętej przychodzić zakatowany w Ramiona Najświętszej Matki.

Rozradowało się w Bogu Ojcu Serce Moje:) Płakałem i modliłem się Różańcem, powiedziałem sobie, że codziennie będę się modlił różańcem. Tak robię do dzisiaj. Kocham Maryję i płaczę jak mówię ” Kocham Cię Maryjo”. Pękła skorupa grzechu, rozwalił się kokon ucisku, wyleciała Dusza gotowa Pokochać Boga całą Duszą, całym Sercem, całą Mocą, całym Umysłem. Pokochałęm i poznałem Miłość której nie oddam, nie chcę nic co mam, wszystko oddałem dla Ojca który jest w Niebie, który Kocha mnie za nic, który daje mi wszystko co potrzebuję, choć nawet prosić nie potrafię.

Niewolnikiem Jezusa jestem i nie zmieni tego nikt.

 

Tyle o mnie. By nikt się nie lękał, lub..., by się lękał:)

Tylko Jezus wie , że jestem narzędziem. Narzędziem, które w Świętych Rękach Króla może być mieczem, który będzie ścinał kłamstwo i grzech.

Jednak sam z siebie to jestem grzechem i nędzą samą.

 

Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus.

 

Niech Bóg ma nas w swojej opiece.

Czas przyoblec się w wory i pokutować, Ręka Sprawiedliwości opada na Ziemię.

 

KIELICH
O mnie KIELICH

Mt 13-41 "Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, 42 i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo