Dla takich widowisk chce się żyć! Śmiem twierdzić, że dzisiejsze zwycięstwo polskich siatkarek nad Rosją było jednym z najlepszych meczów naszej reprezentacji w historii. Barańska, Zenik, Bednarek, a zwłaszcza Ola Jagieło dorównały dziś do poziomu drużyny sprzed kilku lat, w której występowały Glinka, Skowrońska, Świeniewicz i Mróz.
61
BLOG
Dziewczyny, I love you WSZYSTKIE!
To prawda, warunki fizyczne naszych dziewczyn nie są najlepsze. W porównaniu z niektórymi Rosjankami wyglądały strasznie niepozornie. Ale braki we wzroście nadrabiały ruchliwością i sprytem. To prawda, popełniły sporo błędów. Ale siatkówka, a już zwłaszcza kobieca, JEST grą błędów. Wygrywa ta drużyna, która zrobi ich mniej. To prawda, czasami traciły punkty seriami. Ale zawsze potrafiły taką serię przełamać.
Moim zdaniem, kluczem do zwycięstwa była niezwykle silna kondycja psychiczna naszych dziewczyn. Mecz z Rosjankami był meczem „o wszystko”; taka sytuacja często stawała się dla naszych paraliżująca. Tym razem nie. Grały skoncentrowane, ale bez zbytniego usztywnienia. Były momenty w meczu, gdy spora przewaga naszej drużyny zostawała roztrwoniona. Pierwszego seta przegrały na przewagi. W takich sytuacjach wiele drużyn załamałoby się kompletnie. Polki – nie. Spokojnie próbowały na boisku kolejnego wariantu gry. Któryś wreszcie musiał przynieść powodzenie. I przynosił...
Niestety, zwycięstwo w meczu z Rosją nie jest jeszcze gwarancją wejścia do strefy medalowej Mistrzostw – nawet jeżeli wygramy jutro z Bułgarią. Wysokie zwycięstwo Rosji nad Holandią może spowodować, że w półfinałach walczyć będą właśnie te dwie reprezentacje. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie!
Tak czy inaczej, za ten jeden mecz wszystkie nasze reprezentantki zasłużyły na moją wieczną miłość, nieprawdaż?
Oczywiście, że prawdaż!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)