Ostatnio, kiedy buszowałem po sieci (zwykle surfuję w internecie wtedy, gdy mam coś bardzo ważnego i pilnego do wykonania, a cholernie nie chce mi się tego robić), natknąłem się na – moim zdaniem – całkiem niezły dowcip. Rozbawił mnie na tyle, że postanowiłem podzielić się nim z salonowiczami. Niestety, nie jest on dla każdego. Proszę w żadnym wypadku nie czytać dalej tego tekstu, jeśli spełniasz choć jeden z następujących warunków:
-
nie znasz języka angielskiego (niestety, dowcip jest nieprzetłumaczalny);
-
nie liznąłeś choć trochę matematyki wyższej (bez jej znajomości dowcipu nie da się zrozumieć);
-
jesteś hurapatriotą w PiS-owskim stylu (w dowcipie występują Polacy i zacząłbyś się zastanawiać, czy nie doszło przypadkiem do obrazy naszego świętego narodu).
Ponieważ jestem jednak przekonany, że znakomita większość czytelników s24 nie należy żadnej z tych grup, zdecydowałem się zamieścić dowcip na swoim blogu.
A oto i on.Enjoy!
A bunch of Polish scientists decided to hijack an airliner. They drove to the airport, forced their way on board a large passenger jet, and found there was no pilot on board. Terrified, they listened as the sirens got louder. Finally, one of the scientists suggested that since he was an experimentalist, he would try to fly the aircraft.
He sat down at the controls and tried to figure them out. The sirens got louder and louder. Armed men surrounded the jet. The would be pilot's friends cried out, "Please, please take off now!!! Hurry!!!"
The experimentalist calmly replied, "Have patience. I'm just a simple Pole in a complex plane!"
PS. Powyższy dowcip zaczerpnąłem ze strony http://www.workjoke.com/ (tekst poddałem minimalnej redakcji).
Komentarze
Pokaż komentarze (34)