32 obserwujących
358 notek
307k odsłon
437 odsłon

30 lat za Murzynami

Wykop Skomentuj3

Kiedy w latach 80. przebywałem w Stanach Zjednoczonych, na ucho opowiedziano mi taki dowcip (na ucho, bo jakiś nadgorliwiec mógłby go uznać za niepoprawny politycznie):

-  Ilu policjantów potrzeba do aresztowania Murzyna?

-  Pięciu. Jeden, żeby go aresztować, a czterech do dźwigania jego stereo.

Wyjaśniam, że wówczas wielu Afroamerykanów nosiło w dłoni lub na ramieniu wielkie i ciężkie radiomagnetofony kasetowe, tzw. boomboxy, z których leciała muzyka (zwykle hip-hop) puszczona na cały regulator. (Jak jest teraz, nie wiem, bo dawno nie byłem w USA).

image

Fotka z wikipedii


W Polsce przez długi czas mieliśmy z tym spokój. Zdarzało się, że przemknął jakiś samochód, z którego dochodziło rytmiczne bum bum bum, ale trwało to sekundę. Obecnie jednak sytuacja uległa zmianie. Jakiś czas temu wybrałem się na grilla na odkrytym publicznym terenie. Było bardzo miło aż do momentu, gdy pojawiła się grupka osobników z czymś podobnym do tego głośnika z Biedronki:

image

Ktoś to włączył, i wtedy na całą plażę ryknęły największe gwiazdy rodzimego disco polo. Przypomniały mi się czasy mego pobytu w USA, ale nie do końca, bowiem dobry amerykański hip hop jest jednak o wiele lepszy od disco polo. No ale to kwestia gustu, rzecz jasna...

Taką sytuację obserwowałem już kilkakrotnie. Możemy się więc cieszyć, że po 30 latach dogoniliśmy wreszcie Murzynów – a może nawet przegoniliśmy, bo biedronkowe głośniki są zasilane z akumulatora, więc o niebo głośniejsze niż boomboxy na baterie.

Bleee...

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo