24 obserwujących
47 notek
56k odsłon
  188   1

Kanada. Kim jesteśmy - Narodowy Dzień Ludności Tubylczej


Kim jesteśmy: Rymowanki dla młodych straszydeł

Kim jesteśmy - Narodowy Dzień Ludności Tubylczej

DYREKTOR

Jeff Barnaby

KAST

Kawennáhere Devery Jacobs, Glen Gould, Brandon Oakes, Mark Antony Krupa, Roseanne Supernault

Kanada 2013

88 min.

„Wykazujący żywe oko do mocnych obrazów i uderzające poczucie uciskanego witriolu [Rhymes For Young Ghouls] to niezwykle porywający film, który zapowiada pojawienie się nowego, ekscytującego głosu w kanadyjskim kinie.” Scott A Gray, wykrzykuje!

Zemsta jest rytuałem przejścia w zuchwałym, naginającym gatunki debiucie Jeffa Barnaby'ego. Nastoletnia Aila (Kawennahere Devery Jacobs), panująca "zielna księżniczka" rezerwatu Red Crow, obcuje z duchami i knuje przeciwko Popperowi (Mark Antony Krupa), bezdusznemu indiańskiemu agentowi, który od pokoleń dręczy jej społeczność. Aby dokonać zemsty, musi przeniknąć do szkoły, która złowrogo góruje nad rezerwatem i stała się źródłem opowieści o duchach i koszmarów dla każdego dziecka Mi'kmaq. Dzięki starannej scenografii Barnaby rygorystycznie buduje surowe środowisko lat 70-tych, które doskonale nadaje się do klimatów country noir, przypominających Winter's Bone. Jednak w momencie, gdy jesteś przekonany, że masz już wszystko o Ghouls, film uwalnia swoje bardziej surrealistyczne elementy i zaczyna snuć własną, bogatą mitologię. I choć narkotyczna fantazja o zemście, która się z niej wyłania, ma dług wobec filmów exploitation, jest prowadzona przez swój własny, niepowtarzalny rytm i napędzana autentycznym poczuciem oburzenia z powodu okrucieństw popełnionych podczas ery szkół domowych.

Rhymes for Young Ghouls to nie tylko film. Jest to spojrzenie na życie rdzennych mieszkańców w przerażającej rzeczywistości korupcji, nadużyć i ubóstwa z rąk pośredników kanadyjskiego rządu.

"To twardy, brutalny kawałek pracy, długi w przemocy, ale z poetycką wrażliwością, którą można znaleźć w powieści Cormaca McCarthy'ego lub piosence Toma Waitsa... [To] oznacza nadejście prawdziwej filmowej inteligencji, wrażliwej na bardziej intymne, czułe, a nawet duchowe momenty życia, ale nie stroniącej od uderzenia młotem, gdy wymagają tego okoliczności." James Adams, Globe and Mail

To twarde, brutalne dzieło, pełne przemocy, ale z poetycką wrażliwością, jaką można znaleźć w powieściach Cormaca McCarthy'ego lub piosenkach Toma Waitsa... [Film] zapowiada nadejście prawdziwej filmowej inteligencji, wrażliwej na bardziej intymne, czułe, a nawet duchowe momenty życia, ale nie stroniącej od uderzania młotem kowalskim, gdy wymagają tego okoliczności." James Adams, Globe and Mail


Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura