Nasz Dziennik informuje, że "wpierwszej połowie grudnia, w Parlamencie Europejskim w Brukseli, odbędzie się tzw. public hearing, czyli wysłuchanie publiczne, poświęcone rosyjskiemu śledztwu w sprawie katastrofy polskiego Tu-154M w Smoleńsku."
Europoseł PiS Ryszard Czarnecki podkreśla, że "chodzi głównie o pokazanie całemu światu, że Rosja zamiast pomagać w wyjaśnieniu wszystkich okoliczności największej katastrofy lotniczej w dziejach nie tylko Polski, ale i świata, de facto blokuje śledztwo smoleńskie.
I dodaje:
"Jeżeli przy tej okazji pojawią się pytania, czy rząd polski zrobił wszystko, aby to postępowanie było prowadzone możliwie jak najszybcieji - co istotne -skutecznie oraz aby było absolutnie wolne od podejrzeń mataczenia, to trzeba ściśle na te pytania odpowiedzieć. Nawet jeśli te odpowiedzi będą dla naszego rządu trudne."
Może stąd ten wysyp "informacji" z akt śledztwa? Taka ucieczka do przodu. Poza tym któryś z blogerów zasugerował, że może to być przerzucanie odpowiedzialności za gmatwanie śledztwa na stronę polską (niesprawdzanie bilingów przez prokuraturę, mówienie nieprawdy na konferencjach prasowych - patrz Blogpress).
http://www.blogpress.pl/node/6377
I na koniec przypomnienie tego, co zauważył bloger pomidorowa:



Komentarze
Pokaż komentarze