Kisiel Kisiel
1238
BLOG

Tusk - ekspert walutowy

Kisiel Kisiel Polityka Obserwuj notkę 10

Złoty słabnie od kilku dni, z czego się niezmiernie cieszę. Słabnie, czyli zbliża się do realnej wartości. Dzięki temu setki tysięcy polskich rodzin, które żyją z pracy za granicą, będą mogły więcej kupić na świąteczny stół, a polscy producenci więcej zarobią.

Niestety spekulanci finansowi na spókę z naszą drogą (bardzo drogą) władzą, co jakiś czas, zwłaszcza pod koniec każdego roku, kiedy trzeba płacić największe transze długu, pompują złotówkę, co niektóre lemingi odbierają jako oznakę wzrastającej siły polskiej gospodarki.

Dziś Donald Tusk poczuł się zobowiązany podtrzymać tę wiarę lemingów w czarodziejską moc naszej gospodarki (zwiewających od nas inwestorów finansowych raczej nie przekona, bo oni wiedzą, że 4,2 procentowy wzrost PKB to nie dane statystyczne, lecz pobożne życzenia usłuznych ekspertów).

"Według Tuska wtorkowe dane o wzroście polskiego PKB w III kwartale (4,2 proc. - PAP) "bardzo wyraźnie oderwały złotego od innych walut regionu" i relacja złoty/euro jest lepsza niż na przykład na Węgrzech."

Tusk się cieszy w odróżnieniu ode mnie i milionów Polaków, że złotówka nie osłabła tak jak np. forint. Pewnie chciałby, aby, tak jak to pełowcy zapowiadali, euro było po dwa, ewentualnie po trzy, złote. Przypomniał nawet z dumą, jak interweniował, kiedy złoty osłabł do niemal 5 PLN za 1 euro.

"Kiedy złotówka szybowała w okolicach 5 zł za euro, podjęliśmy zestaw działań, łącznie z czymś, czego wolałbym unikać - takim twardy komunikatem, który wówczas wypowiedziałem. Wtedy to wystarczyło."

Niestety w tych pieniach na cześć silnego złotego zgrzytnęła uwaga, że   "frank poszedł w górę, ale - zdaniem premiera - Szwajcarzy też nie wytrzymają za długo takiej aprecjacji swojej waluty."

No jak to, premierze, specjalisto od rynków walutowych, my Polacy silną złotówkę wytrzymujemy do lat, a Szwajcarzy mocnego franka nie zdzierżą?

http://waluty.onet.pl/premier-wahania-kursu-zlotego-nie-sa-dramatyczne,18892,4012747,1,news-detal

 

Kisiel
O mnie Kisiel

linki do książki FYMa Czerwona strona księżyca: fymreport.polis2008.pl 65,2 MB 88 MB ebook 147 MB Zwolennikom Platformy i Komorowskiego Jestem poetą. To znaczy nazywam rzeczy imieniem: na świat mówię - świat, na kraj - Ojczyzna, czasem mówię chmurnie na durniów - durnie.   Tadeusz Borowski Kiedy jednak długi szereg nadużyć i uzurpacji, zmierzających stale w tym samym kierunku, zdradza zamiar wprowadzenia władzy absolutnej i despotycznej, to słusznym i ludzkim prawem, i obowiązkiem jest odrzucenie takiego rządu oraz stworzenie nowej straży dla własnego przyszłego bezpieczeństwa. Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych Być może kiedyś będę zmuszony pragnąć klęski mego państwa, a to w przypadku, gdy przestanie całkowicie zasługiwać na dalsze trwanie, gdy nie może już być żadną miarą uznane za państwo sprawiedliwości i prawa - krótko mówiąc, gdy zaprzeczy swej naturze państwa. Ale taka decyzja jest decyzją przerażającą; nosi ona nazwę "obowiązku zdrady." Paul Ricoeur "Państwo i przemoc" kontakt: okolice@o2.pl   Discover the playlist Asa with Asa NAJWIĘKSZY TEATR ŚWIATA Siedzę na twardym krześle W największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Przede mną mroczna scena Nade mną wielka kurtyna A przedstawienie zaraz się zacznie Codziennie się zaczyna Tragiczni komedianci Od tylu lat ci sami Niepowtarzalne stworzą kreacje Zamieniając się znowu rolami Ten, który dziś gra króla Do wczoraj nosił halabardę A jutro będzie tylko błaznem Prawa tej sceny są twarde Premiera za premierą Pomysłów nie zabraknie Publiczność zna ich wszystkie sztuczki A jednak cudów łaknie Po każdej plajcie antrakt A po nim znów premiera I jeszcze większa plajta A teatr nie umiera Siedzę na twardym krześle w największym świata teatrze Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę A obok mnie w milczącym tłumie w cieniu tej wielkiej sceny Artyści cisi i prawdziwi Artyści niespełnieni Nie zagram w tym teatrze Nie przyjmę żadnej roli. A serce, a co z sercem A niech tam sobie boli I każdy nowy sezon Niech będzie jak pokuta Stąd przecież wyjść nie można Więc siedzę jak przykuta Do tego właśnie miejsca W największym świata teatrze. Patrzę i oczom nie wierzę Nie wierzę, ale patrzę Pode mną smutna ziemia Nade mną nieba kurtyna Więc czekam aż Reżyser Niebieski Ogłosi wielki finał. Nie wierzę, ale patrzę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka