Rafał Grupiński wypowiedział dziś w Poranku radia TOK FM wiekopomną i jakże zwartą logicznie myśl:
Z jednej strony mamy ograniczenie administracji, a z drugiej konieczność zwolnienia ludzi, którzy potrzebują pracy.
W ten sposób poseł PO skomentował różnicę zdań pomiędzy premierem a prezydentem w sprawie ustawy o ograniczeniu zatrudnienia w administracji. Zaprzeczył też, jakoby konflikt pomiędzy Tuskiem i Komorowskim był pozorowany i miał służyć jedynie pokazaniu, że PO dba jednocześnie o finanse państwa oraz o przestrzeganie Konstytucji. Dostało się przy okazji przewodniczącemu Klubu Parlamentarnego PiS:
"To jest jedna ze złotych myśli pana Mariusza Błaszczaka i radziłbym do niej nie przywiązywać zbyt dużej wagi, bo ona nie jest zbyt głęboka."
W odróżnieniu od myśli Rafała Grupińskiego, dodajmy.



Komentarze
Pokaż komentarze (28)