Pijani samobójcy zgromadzili się w lesie katyńskim, wykopali doły, ułożyli się w nich, a nastęnie strzelali sobie wzajemnie w tył glowy. Nasi specjaliści nie byli niestety w stanie temu zapobiec. Ujawniamy tę arcybolesną prawdę, bo jest to nasz dług wobec ofiar.
Komentarz rzecznika PO:
Premier wypowie się na ten temat, kiedy wróci z urlopu, a prezydent kiedy tylko odzyska głos.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)