„Każdy człowiek jest zdolny do myślenia logicznego, racjonalnego, właściwego osobom dorosłym oraz do myślenia magiczno-życzeniowego, charakterystycznego zwłaszcza dla dzieci. Myślenie magiczno-życzeniowe bywa niekiedy przydatne także w życiu osób dorosłych. Prowadzi do przeceniania prawdopodobieństwa pożądanych zdarzeń, wzmacnia optymizm i nadzieję na pomyślny rozwój sytuacji, pozwala przetrwać trudne chwile, daje siłę do realizacji swoich marzeń, ambitnych planów i zamierzeń, jakkolwiek innym ludziom mogłyby wydawać się nierealistyczne.”
Przejawy mechanizmu iluzji i zaprzeczania:
- proste zaprzeczanie - zaprzeczanie najbardziej oczywistym faktom, mimo, że fałsz tych zaprzeczeń jest widoczny dla każdego.
1944: „Duch żołnierzy jest doskonały, nasze pozycje obronne są dobre, sytuacja amunicyjna i stan broni jest dobry, walkę obronną możemy prowadzić stosunkowo długo”;
2010: „Militarne działania Powstania Warszawskiego związały na ziemiach polskich znaczne siły hitlerowskie, zadając okupantowi każdego dnia w samej Warszawie straty dorównujące tym, jakie ponosił on na całym froncie Zachodnim, ograniczając zarazem jego możliwości działania na innych frontach”.
- minimalizowanie - pomniejszanie wagi problemów, pomniejszanie konsekwencji, bagatelizowanie znaczenia niewłaściwych zachowań.
1944: meldunek majora Gromkiego: „Nie dopuścić do żadnych dyskusji na temat braku amunicji czy broni. Obalać mniemanie o brakach – tłumacząc je spojrzeniem informatorów z ciasnego odcinka.”
2010: Nie można powstania traktować jedynie jako tragedii. Dzięki powstaniu Sowieci nie anektowali Polski. Mit powstania pomagał Polakom w walce z komunizmem, etc.
- obwinianie - obarczanie innych odpowiedzialnością za własne błędy.
T. Bór Komorowski: „Musimy jednak pamiętać o jednym: opór zbrojny i walka orężna wobec najeźdźcy nie były narzucone społeczeństwu przez jakiś rozkaz z góry. Ta decyzja została podjęta przez cały naród samorzutnie, nie w sierpniu '44 roku, ale już we wrześniu '39.”
2010: Powstanie miało duże szanse na sukces, niestety zdradzili nas Sowieci i alianci.
- racjonalizowanie - znajdowanie pozornie racjonalnych uzasadnień.
T. Bór-Komorowski: „Gdybyśmy zachowali się zupełnie biernie, Warszawa nie uniknęłaby zniszczeń i strat. Musieliśmy się liczyć z tym, że jeżeli stolica stanie się polem bitwy i walk ulicznych między Niemcami a Sowietami, może ją czekać los Stalingradu.”
2010: Dzięki powstaniu narodziła się pół wieku później wolna Polska. Dzięki powstaniu Sowieci nie podbili Europy, etc.
- intelektualizowanie - mówienie o problemie jako o abstrakcyjnym problemie innych ludzi, można nawet mówić rzeczy słuszne, ale bez odnoszenia tego, co się mówi, do siebie.
1944: Leopold Okulicki: „Podejmiemy w sercu Polski walkę z taką mocą, by wstrząsnęła opinią świata. Krew będzie się lała potokami, a mury będą się walić w gruzy.”(przeżył powstanie)
2010: „Lepiej żyć jeden dzień jak lew, niż sto lat jak owca” (150 tys. zabitych cywilów mogło mieć inne zdanie niż bloger na s24)
- fantazjowanie i marzeniowe planowanie- nierealne wyobrażenia, tworzenie naiwnych, nierealistycznych wizji swojej przyszłości w oderwaniu od realnych możliwości.
1944: Bór-Komorowski: „Co wy powiecie jeśli my zrobimy Niemcom kocioł w Warszawie. Zamkniemy ich w kotle i wyrżniemy. Jak to mówił Napoleon, żeby pobić nieprzyjaciela, trzeba zniszczyć jego siły żywe”
2010: „kwestia Powstania Warszawskiego 1944 może w swym tragizmie okazać się po 60-ciu latach pozytywnym zapalnikiem dla lepszych rozwiązań ludzkości, o ile ona usłyszy i zastosuje idee filozofii uniwersalnego działania, bądź co bądź wywodzącej się z…Warszawy, jakby powstałej z jej gruzów 1944”
- koloryzowanie wspomnień- wspominanie przyjemnych aspektów, pomijając przykre zdarzenia i konsekwencje.
„Łzy płyną nam po twarzach. Coś chwyta za serce. Nadeszła upragniona chwila. Otwieramy okna, wychylamy się, by widzieć ich jak najdłużej, zanim dobiegną do rogu ulicy. Za nimi pod murem biegną dziewczęta z noszami. Jedna przeżegnała się szybko. W sierpniowym słońcu lśni główka najmniejszej dziewczyny. I wtem słyszymy „Jeszcze Polska nie zginęła”, „Niech żyje Polska” i głośne „hurra, hurra” naszych chłopców, którzy są już na rogu ulicy, prawie na wprost gmachu poselstwa, potem karabin maszynowy i pierwsze strzały.”
Źródło: Bogusław Włodawiec: „Koncepcja psychologicznych mechanizmów uzależnienia Jerzego Mellibrudy”
http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=342



Komentarze
Pokaż komentarze (20)