19 obserwujących
973 notki
350k odsłon
1572 odsłony

Rozdźwięk między Polakami w 2020 r. jest większy niż nam wszystkim się wydaje...

Wykop Skomentuj59

Śpiewam już tylko o Polsce i o złej miłości, złe piosenki o złym systemie…” – śpiewa Grabaż w jednej ze swoich piosenek. Nie ma złych piosenek, są tylko złe emocje. Pisanie dziś o Polsce i Polakach boli. Z jakiejkolwiek strony się nie napisze, lub zaśpiewa, zawsze pojawi się atak. Bo zawsze znajdzie się ktoś, kto uzna, że jego wartości patriotyczne, człowiecze zostały naruszone… 

O braku kultury debaty w Polsce napisano już wiele, ale ciągle pojawiają się narzekania, że w Polsce nie umiemy rozmawiać – również ze strony tych, którzy takiej kultury nie szanują. Dawno już minął czas, gdy debata czemuś służyła, mogła kogoś do czegoś przekonać, na coś zwrócić uwagę… Już nie. 

Któryś z cynicznych polityków stwierdził jakiś czas temu, że nie ma sensu już nikogo do niczego przekonywać, bo „mityczne centrum”, które służyło do wyławiania potencjalnych przyszłych zwolenników dawno już nie istnieje. Ów szeroki jeszcze z dwie dekady tematu obszar centrowych przekonań skurczył się do wąskiej linii demarkacyjnej pomiędzy dwoma wrogimi obozami. Każdy kto ją przekroczy momentalnie jest uznawany za zdrajcę. 

Skoro więc dzisiejsza debata nie służy wymianie poglądów (bo kończy się kłótnią), skoro nie służy przekonywaniu się (bo kończy się jeszcze większą kłótnią), to mogłaby choć służyć poznaniu poglądów i intencji „tej drugiej strony”. Jednak i to nie jest możliwe, bo stronnicy określonych poglądów przyzwyczajeni do rzucania jedynie sloganów, haseł i memów nie są w stanie rozmawiać na argumenty, bo ich zwyczajnie nie mają! 

Wiele razy zdarzało mi się dopytywać, o co chodzi w tej i w tej sprawie, dlaczego tak i tak myślą. Za każdym razem słyszałem „a wątpisz w to?”. Gdy mówiłem, że nie mam zdania, że chcę wysłuchać zdania rozmówcy, słyszałem, że „jeśli ktoś sądzi inaczej, jest głupszy niż…” (i tu padały nazwiska polityków z drugiej strony). 

Skoro więc nie umiemy wyartykułować swoich racji, niech nikt nie myśli, że nauczymy się / przypomnimy / zaczniemy na nowo w Polsce rozmawiać; niech nikt nie myśli, że szybko oduczymy Polaków gniewu na „tych drugich”. Nie umiemy rozmawiać, nie umiemy się przekonywać, nie umiemy nawet prezentować swoich poglądów. 

Rozdźwięk między Polakami w 2020 r. jest większy niż nam się wydaje. I szybko się nie zmniejszy. 

 

 


Wykop Skomentuj59
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo