21 obserwujących
1004 notki
372k odsłony
132 odsłony

Czy Indianie są ekologiczni? Numer 4. Magazynu Wyspa Żółwia

Wyspa Żółwia tym razem o ekologii. Fot. K.Mączkowski
Wyspa Żółwia tym razem o ekologii. Fot. K.Mączkowski
Wykop Skomentuj

Połączenie tematyki indiańskiej i ekologicznej jest dla wielu sprawą oczywistą, bo wielu z nas uznaje Indian za „prekursorów ekologii”. I choć wiele naiwności w takim myśleniu, to jednak zdradza ono jak szlachetnie oceniamy Indian in gremio.

Zainteresowanie „ekologicznością Indian” nie jest nowe, jest przedmiotem analiz wielu badaczy ich kultur i samych Indian. Ba, debaty o tym jak żywo toczą się od dawna wśród polskich Indianistów. Historycznie ta ekologiczność bardzo różnie wyglądała. Mają tego świadomość i badacze, i Indianie. Różnie to wygląda i dziś.

Decydując się na wydanie numeru Magazynu Wyspa Żółwia poświęconego zagadnieniom „ekologizmowi Indian” szybko się zorientowałem się, że zostanie poruszony bardzo wąski fragment wielkiego obszaru zagadnień relacji Indianie – środowisko i ich szacunku do Ziemi, mając w dodatku świadomość tego, że nie ma jednej indiańskiej filozofii, a różne podejścia, warunkowane różnymi doświadczeniami.

Mało tego, teksty opublikowane w tym numerze Magazynu otwierają cykl artykułów poświęconych tej tematyce, bo – poza obecną tu – tematyką historyczną warto poruszyć obszerną tematykę współczesnego indiańskiego aktywizmu.

Dla wielu Indian ochrona środowiska stała się bowiem nowoczesnym ruchem obrony swoich społeczności przed rządami i chciwymi koncernami. Wiele społeczności indiańskich ochronę środowiska łączy z ochroną ich świętych miejsc. Dla jeszcze innych ekologia stała się nowoczesną formą obywatelskiego aktywizmu na rzecz ochrony praw obywatelskich.

Nowoczesna ochrona środowiska stała się także, w wielu przypadkach, okazją do refleksji samych Indian, że też przyczyniali się do dewastacji środowiska. Wyraźnie o tym pisał np. David Treuer w wydanej niedawno w Polsce książce pt. Witajcie w rezerwacie.

Nowoczesny „indiański ekologizm” firmują dwie wielkie kampanie z ostatnich lat – Idle No More! z lat 2012-2013 prowadzona w Kanadzie przeciwko ówczesnym planom zdejmowania statusów ochronnych z terenów przyrodniczo cennych oraz Mni Wiconi (Woda jest życiem) – kampania, która rozpoczęła się wielkim panindiańskim protestem w rezerwacie Standing Rock w Dakocie Północnej w latach 2016-2017, przeciwko poprowadzeniu rurociągu Dakota Access przez tereny traktatowe Siuksów z tego rezerwatu. Obie stały się początkiem ogólnoindiańskiej kampanii na rzecz ochrony zasobów przyrodniczych wodnych w całym Kraju Indian. Idle No More! i Mni Wiconi stały się inspiracją dla wielu ruchów proekologicznych na całym świecie, również w Polsce.

Myśląc o „indiańskiej ekologii” mamy na myśli także, a może przede wszystkim, duchowość poszczególnych narodów, kosmologię i odniesienia do ich własnej tradycji. Ziemia jako dar Stwórcy to filozofia wielu religii i wierzeń, ale ja osobiście odnajduję w niej jeszcze jedno dziedzictwo, które „Indianie dali światu”. Wiele bowiem ideowych nawoływań do ochrony środowiska ma – czego sobie nie uświadamiamy – indiańskie źródło.

Zawartość numeru 04 / 2020:
• Teksty Jacka Forbesa i Johna Echohawka z książki „Surviving in Two Worlds. Contemporary Native American Voices” Loisa Crazier-Hogle’a i Darryla Babe Wilsona przetłumaczył Marek Nowocien;
• „Czy Indianie byli eco? Najsłynniejsza łza w historii Ameryki”, Adam Piekarski;
• „Wojna o homary”, Marcin Gabryś;
• „Rozważania z aktywistycznej perspektywy”, Piotr Nowakowski;
• „Suwerenność żywieniowa Oneidów z Wisconsin”, Zuzana Kruk-Buchowska;
• „Z kultury i krwi. Tubylcy Ameryki Północnej i natura – marnotrawcy czy opiekunowie ziemi?”, Bartek Hlebowicz;
• „Stojąca w Barwach Słońca – Obrończyni Wody. Debra White Plume (1956-2020)” wspomnienie autorstwa Marka Nowocienia.


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura