17 obserwujących
913 notek
306k odsłon
180 odsłon

Młodzi żądają lepszej przyszłości dla siebie

Wykop Skomentuj6


Młodzieżowy Strajk Klimatyczny stał się faktem. Głośnym. Barwnym. Spontanicznym. Nieznośnym i przejmującym. Oto młode pokolenia zakrzyknęły z żądaniem ochrony ich przyszłości. Przypomnieli – nawet jeśli nie wprost – że oni będą żyć na Ziemi, którą starzy „za chwilę” opuszczą i pozostawią ją młodym w opłakanym stanie.

Z nadzwyczajną precyzją wskazywali żądania związane z ochroną środowiska, ochrony Ziemi, przeciwdziałania niekorzystnym zmianom klimatu. Hasła na transparentach i bannerach mówią same za siebie: „Węgiel jest dobry wyłącznie na sraczkę”, „Nie ma planety B” (pisane po angielsku „There is no PLANet B” oznacza: „nie ma planety B” i jednocześnie ”nie ma planu B”), „Wpierw natura, potem matura”, „To nie jest świat, w którym chcemy żyć”, „Nie podnoście nam temperatury!”, „Make Earth Cool Again” (parafraza słynnego wezwania Donalda Trumpa z czasów kampanii prezydenckiej), „Nie pal papierosów, wdychaj smog!”, „Po co się uczyć, skoro nie słuchacie uczonych?” i wiele, wiele innych.

Z zadziwiającą precyzję (czego zazwyczaj młodym się odmawia) uczestnicy Strajku wytknęli decydentom, że niewiele robią na rzecz środowiska, że zaniedbują potrzeby środowiskowe do życia, a nawet wskazywali rozwiązania. I nawet jeśli były wygłaszane niekiedy językiem spoza branży środowiskowej, to pokazywały wyraźnie: młodzi mają ogromną świadomość tego, co się dzieje dookoła, co im zagraża i dlaczego.

Politycy nie lubią takich ruchów, bo nie mają nad nimi kontroli. Politycy gardzą takimi ruchami, bo są "nieprofesjonalne". Politycy nie słuchają głosu takich ruchów, bo uznają je za "inspirowane politycznie". Ale czuję - tak podskórnie - że czasy, w których politycy nie słuchają takich ruchów powoli mijają. Powoli, ale konsekwentnie.

Oczywiście wokół inicjatorów Strajku, wokół aktywistów zaczną się kręcić różnego rodzaju hochsztaplerzy udający ekologów, chcący wykorzystać tych młodych do swoich partykularnych interesów – bo i takich w branży ekologicznej niestety nie brakuje. Z drugiej strony, radykałowie będą zarzucać im "ogólnikowość" i "umiarkowanie".

Mam apel: niech nie przeszkadzają, niech nie leją w serca tych młodych goryczy i zwątpienia, które są niestety udziałem ich pokoleń. Pamiętajcie, jak głosi niejedna indiańska legenda, że Ziemia nie należy do nas, bo pożyczyliśmy ją od przyszłych pokoleń. Teraz te młode pokolenia się głośno odezwały. I zażądały od starych, by ich chronili. No to niechaj starzy słuchają!

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości