krzysztof mielewczyk krzysztof mielewczyk
97
BLOG

TUSK ASYMILUJE POLAKÓW

krzysztof mielewczyk krzysztof mielewczyk Społeczeństwo Obserwuj notkę 2
35a rocznica niepodległości Ukrainy paliwem dla antypolskich działań Koalicji. Tusk próbując ratować twarz do Kijowa nie pojechał. Na miejscu ubijał propagandę miłości do panteonu Bandery.

Premier wyciąga jak króliki z kapelusza zastępy ukrytych w bagnie koalicjantów pokładów zepsutej młodości z domieszką starej wiary. Opuchnięty od gorzały Kierwiński z równie zakręconym jak pacjent po cystoskopii Sikorskim w tym tygodniu dostali medialne wsparcie udanym dla Czarzastego i Kosiniaka miotem jakichś gimnazjalistów z dowodem osobistym pełnych entuzjazmu dla wizji połączenia w jedno serce narodów Polski i Ukrainy. Twierdzenia, że kraj nad Wisłą winien dziękować Bogu za wojnę na wschodzie, która dała nam miliony bliskich kulturą sióstr i braci zwala z nóg nawet kombatantów bez kończyn. Podkreślany w tym walor ponadprzeciętnej pracowitości Polaków postawił w gronie niebywale leniwych społeczeństw gospodarki Unii. Za to ekstremalnie agresywnych przez co feldkurat Żurek musiał zatrudnić setkę prokuratorów do miażdżenia przemocy wobec obcojęzycznych. Gołym okiem według neoliberalnej kasty złodziei pieniędzy publicznych – jakim w świetle narastającej fali skandali jest Koalicja Obywatelska z przystawkami – naród winien dostrzec nieodpartą wolę 6u milionów niekontrolowanego pobytu w Polsce za przeproszeniem uchodźców wejścia w nasz organizm państwowy jak szczur do kanalizacyjnej rury. Żądanie przywrócenia przywilejów z 2022, które płyną z ust rzeźników polskości oraz samego Włodimira z Kijowa będzie za chwilę przedmiotem kolejnej batalii i wetowania. Dziura budżetowa z długiem publicznym większym od czarnych plam na słońcu wykreowana została całkowitą utratą kontroli rynku migrantów, co dało im wolną rękę do obrzynania Polski z funduszy socjalnych jak arab maczetą kebaba albo białasa. Nieuniknione zatem pogłębienie kryzysu w relacjach proporcjonalnie z oddalaniem się Donalda Tuska od rzeczywistości. 

Twierdzenie, że wojna ukraińska jest naszą wojną a śmiertelnym wrogiem Putin to jakaś groteska do której przyłączył się nawet Pałac Prezydencki. Zwyczajowo Polska jest ciągnięta od wieków na sznurku ze swoją wątpliwą niepodległością i zwyczajowo trudno nam przyjąć, że ruskie kacapy cywilizacyjnie od czasu upadku komuny radzą sobie lepiej od Europy Brukseli i demokratycznej Ameryki. Tajna wizyta szefa CIA na mój nos przywiozła osobiste przekazanie na Kremlu kwitów na przewały Żelenskego, z którym nikt nie zamierza się w negocjacjach brudzić. Taki prezydent jaki kraj i temat zmierza ku finalizacji. Przed zimą, bo nie ma w Europie poza Polskim rządem zgody na najazd kolejnych milionów Ukraińców od jesieni. Nie dziwi, że brak im ochoty na okopy. Ale wmawianie przez ministrów Tuska, że kwiat męskości synów Bandery w naszym kraju to wojenni rekonwalescenci oraz opiekunowie swego potomstwa w traumie, traktuje wyborców w kategorii przygłupów. Obecność Ukraińców u nas odbierana jest w kategoriach postaw mafijnych, z hierarchią więzienną, wrodzoną agresją i tanim stawianiem się w roli ofiar. No i oczywistego żądania przyjmowanych jako gości, że to gospodarz musi się do nich dostosować. Lokowanie się po tej stronie ekipy, która przez dekady wyprzedała obcym i rozdała sobie polską gospodarkę gwarantuje wybuch nie konfliktu, ale rzezi nad Wisłą. Pytanie tylko przed czy po parlamentarnych wyborach.


Wieloletni dziennikarz śledczy, zawodnik i trener pływania oraz triathlonu / od 1997/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo