Patrzę tak sobie na swój monitorek i widzę czystą kartkę, która jest jak po urodzeniu każdy człowiek, bo co zrobisz z życiem od ciebie zależy, choć inni ludzie i środowisko, w którym wzrastasz takoż mają wpływ na ciebie, ale generalnie rzecz ujmując, nikt nie jest pozbawiony steru, który wyznacza jego priorytety i wybory, a ja ze swej strony powiem, że Anioły zawsze są obok, dając jednakowoż margines bezgranicznego działania i pełną wolność wyboru.
Można powiedzieć, że Anioł Stróż daje człowiekowi więcej niż rodzice, albowiem wcale go nie ogranicza, nie stawia zasad, zakazów nie czyni, ale pozwala na wiele, abyś mógł się przekonać ile masz w sobie takich emocji, albo takowych innych wariacji, które wpakują cię w konkretne ziemskie kłopoty i będziesz się musiał sam z tym wszystkim zmierzyć, aby samodzielnie zrozumieć co dokładnie zapodawszy sobie nietenteges, kiedy Anioł kopnie cię w dupę tak, że polecisz w powietrzu i lądując twardo na ziemi, wybijesz sobie swe piękne zęby, którymi czarowałeś w uśmiechu bliźniego swego, aby jego po całości w konia zrobić, na ten przykład w tak zwanym biznesie, czy innej interesującej dziedzinie.
Przychodzą do nas takie momenty w życiu, że nie ma faktycznie na co czekać, bo tylko sceptyk ma filozoficzne niedomagania trwające nieraz całe życie, a życie pędząc niesamowicie, co zauważa tylko taka Kula, która jest Profesjonalnym Kreatorem Wolnego Czasu, bo inni pędzą w pogoni za karierą, albo za pieniędzmi, albo za dupami do zaliczenia, albo za politycznymi immunitetami (wtenczas można wiele zaliczać i kary nie ponieść żadnej), albo zwyczajnie się napierdzielają w sprawach Smoleńska na Salon24, bo fizyka jest domeną tak upierdliwą, że nie da się ciała fizycznego powstrzymać, kiedy w ruch wprawione zostanie, chociaż jak by nie było, z wahadełkiem sobie dobrze radzę i jak zaczyna warjacje czynić, potrafię złapać i w busenhalter wsadzić, aby nie było takie zwariowane, tylko jeszcze bardziej.
Przechodząc do Meriturandum mojej notki:
Nakłaniam do zaprzestania analizy rzeczywistości, szczególnie tej medialnej, nakłaniam do Carpe Diem, korzystania z chwili nam danej, jaką jest nasze życie, a jeśli zjawią się rzeczy niespodziewane, które są piękne, choć nielogiczne według norm uznawanych przez ogół, także należy w to wejść, bo nic nie zdarza się bez powodu, ponieważ Anioł wie co robi i nie należy z nim w kwestiach ziemskiego, przyziemnego postrzegania świata dyskutować, tylko zanurzyć się w pełną miłości radość, która jest tak blisko, a człowiek przyziemnie żyjąc, jej nie dostrzega.
I tela. :-)


Komentarze
Pokaż komentarze (26)