Taka już jest człowieczej natury słabość, że nieustannie ten człowiek przeć musi na wysokości wszelakie, a władza jest jednym z jego największych afrodyzjaków. Na ten przykład piękna kobieta, zaślepiona władzą w rękach faceta, poślubia takiego pokurcza z przerzedzoną czupryną i nie widzi tego, że świat się śmieje z tej pary jak z Flipa i Flapa. Błyszczy ta kobieta na Salonach, męża swego uczepiona, bo w ten deseń jej się udaje wleźć na owe Salony po jego plecach. Samej jej nie byłoby to nigdy pisane, a błyszczeć już od dziecka ona pragnęła, będąc gotowa koleżance podstawić nogę, aby dostać rolę królewny w szkolnym przedstawieniu.
Kobiety, co za błyszczenie na Salonach u boku męża Władczego Brzydala, w sypialni zamykając podczas aktu oddania się mężowi swe oczęta, oddają się marzeniom o kelnerze czy innym usługującym, albowiem u nich także samo jest chęć do dominującej władzy. Pragnienie kłóci się z władczym posiadaniem, a perwersyjne poniżenie idzie w parze ze znęcaniem się nad powabnym podwładnym.
Namiastkę takowych pragnień spełnienia w czasy dzisiejszego konsumpcjonistycznego świata oferują wszelakie agencje rozrywkowe, gdzie się rozbierają panowie ze strojów strażaków, policjantów, a panie rozbierając strój pielęgniarki albo zakonnicy. Wystarczy trochę mamony, a można zamówić sobie w internetach strażaka z wielką sikawką, aby się pochwalić koleżankom swoją władzą nad jakimś tam facetem z agencji i przy okazji spełnić swe dziecięce marzenia.
Gdy jednakowoż brak jest w kieszeni delikwenta środków na poniżenie bliźniego, a pragnienie władzy jest u niego większe od intelektu, zawsze takowy może się jeszcze wyżyć spróbować, pozostając na dokładkę anonimowym, a na Salony wczołgać się po internetowej sieci i jak raz, w te słowa na ten przykład się odezwać:
Kobieta Kula
Nie kompromituj się, durna baba żądna wrażeń. Albo piszesz na temat, albo spie*****sz - innej drogi nie ma. Przecież wiesz, że sympatią nigdy cię nie darzyłem, więc oszczędzać cię nie będę.
20. 03. 2018 00:39"
Cytat ja ten powyżej zaś przytoczyłam względem tego, że fenomenalnym dla mnie będąc, względem samczego instynkta władzy nad kobietą, a wzbudzając śmiech dziki. Jaką bowiem się żałostnością wielką okazując facet, co się z nim zamieniło kilka komentarzy, a on się wywyższyć próbuje, słów obelżywych używając na dodatek, pod gwiazdkami ukrytych ze strachu przed Gromowładnym Adminem? Pisząc zaś, że sympatią mnie nie darząc nigdy, spowodował ów Pustostan Męski u mnie taki atak śmiechu, że względem dbałości o to, abym ja nie pękła, prośbę do niego wystosowawszy, aby mnie ten samiec dał bana i dołączył w ten deseń do bohaterów mnie podległych, co się podłożyli byli w charakterze dywanu pod moim glanem, za co ja niezmiernie jestem im wdzięczna, albowiem namiastkę władzy, co ją ma w sobie każda kobieta, u mnie zaspokoili.
Względem jednakowoż, że skromność jest moją główną zaletą, wystarczy mnie kilka banów od samców i poetów, a także samo przez Filozofa ignorowanie, co nie dał bana w mądrości swojej, ale podglądaczem będąc, co też perwersjonistycznym jest, jednakowoż daje obustronną przyjemność.
Tak się bowiem składa, że ban sam w sobie, choć rzekomym posiadaniem władzy wydając się nad obywatelem zbanowanym, w rzeczywistości jest strachem przed aktywną dyskusją, która by się mogła była odwrócić niekorzystnie dla takowego, czy takowej, co nad przeciwną stroną chcąc władzę posiąść. I w ten deseń, kobiety nie ustępując tutaj facetom, co ilustruje poniższy przykład:
tenco
już nie powtórzysz.
Co prawda nie było w tym komentarzu nic obraźliwego czy naruszającego moje zasady, ale też nic mądrego.
Tak naprawdę to razi mnie twoja forma komentowania, z którą spotkałam się na innych blogach. Po prostu cię nie lubią i stąd ten ban - kobiecy kaprys.
21. 03. 2018 23:01"
Czasy dzisiejsze w bardzo mnie wprowadzają radosny nastrój. Oto bowiem jakoweś byty internetowe, co o sobie nic nie wiedząc, realistycznie się nie znając, na podstawie kilku napisanych komentarzy stwierdzają, że nie darzą delikwenta po drugiej stronie interneta sympatią i postanawiają wysłać w kosmos jego komenty, a jego samego zablokować na wieki wieków. Czyż nie jest to wystarczający powód, aby po osmarkaniu klawiatury ze śmiechu, napisać notkę na temat stosunków tego rodzaju, co gdyby w rzeczywistościowościach się odbywały, tak za kilka miesięcy wszystkie narody jak dinozaury by były wymarły?
)*quidquid Latine dictum sit, altum videtur ;-)))


Komentarze
Pokaż komentarze (38)