kokos26 kokos26
37
BLOG

Kazimierz Michał Ujazdowski ściemnia

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 5

Na swoim

>blogu

Pan Kazimierz Michał Ujazdowski przekonuje, że zakaz płatnych reklam w TV i wystawiania bilbordów podczas kampanii wyborczych byłby czymś dobrym i ozdrowieńczym dla demokracji, czyli jak się domyślam dla nas wszystkich z Panem posłem na czele. Można się z tym stwierdzeniem oczywiście zgodzić, ale jakoś dziwnie, samo narzuca się pytanie, kiedy to tak nagle oświeciło Pana Posła? W czasie ostatnich, zakończonych przez Pana posła sukcesem wyborów skwapliwie korzystał Szanowny Pan z partyjnej machiny medialnej. Dzisiaj, znajdując się poza głównymi koncernami wyborczymi, jakimi są partie polityczne i pozbawiony perspektywy budżetowych dotacji, Szanowny Pan odkrył szkodliwość dotychczasowych praktyk, z których latami garściami korzystał. To piękne i jak mówią, lepiej późno niż wcale.

Rodzi się jednak pytanie czy tak naprawdę chodzi o jakość polskiej demokracji czy o własną polityczną przyszłość? Mówiąc wprost Panie marszałku zapytuję czy myśli Pan altruistycznie o nas czy egoistycznie o sobie?

Jak znam życie to scenariusz na przyszłość będzie wyglądał następująco.

Jeżeli krygowanie się na bezinteresownych blogerów zatroskanych losem Najjaśniejszej nie wypali to razem z Panem Jankiem dwojga imion doszlusujecie do jednej z wyborczych armii, które stać na spoty reklamowe i bilbordy z waszymi podobiznami.

A tak na marginesie to sugerowałbym na przyszłość pewien zabieg, takie polityczne „czary-mary”.

Chcąc, choć trochę podnieść własną wiarygodność, należało zacząć od napiętnowania na przykład procederu reklamowania leków w telewizji. W ten sposób rzeczywiście okazałby się Pan politykiem wyjątkowo odważnym, nieliczącym się z interesami wielkich koncernów farmaceutycznych i dbającym o obywateli własnego kraju. Nikt nie zarzuciłby Panu egoizmu i dbania o własny interes. Łatwiej byłoby też przełknąć ewentualne, logiczne przejście do piętnowania równie szkodliwej i drogiej reklamy politycznej.

Rynek reklam farmaceutycznych to olbrzymie pieniądze zasilające media i jednocześnie wielkie zło wyrządzane szczególnie tym najsłabszym. Szkodliwy proces samoleczenia to plaga Polski. Leki bez recepty, tak zwane OTC (over the counter) to już prawie 30% rynku i pod tym względem zaczynamy dorównywać Francji.

W porównaniu z pozostałymi krajami unii ceny leków są u nas najwyższe (być może z wyjątkiem Łotwy), co przy sile nabywczej naszego społeczeństwa stanowi niemały problem.

 

Są takie kraje na świecie, które w trosce o zdrowie własnych społeczeństw mocno ograniczają możliwość reklamowania leków przez firmy farmaceutyczne lub zakazują tego ustawowo. I o dziwo są to państwa o gospodarkach jak najbardziej rynkowych.

Podobieństwo reklamowych nalotów dywanowych firm farmaceutycznych i partii politycznych podczas wyborów jest uderzające w swym braku etyki, przyzwoitości i kłamstwie nakierowanym na zysk i sukces kosztem społeczeństwa.

Wzrasta niebezpiecznie moda na samoleczenie lub leczenie rodzinne (nie mylić z lekarzem rodzinnym). Nigdy reklamy nie informują nas o skutkach ubocznych reklamowanych preparatów za to możemy dowiedzieć się, jak bez problemu możemy pokonać każdą dolegliwość. Po co iść do lekarza, kiedy z ekranu krzyczą „zwalcz ból w zarodku” lub „traf bezpośrednio w ból”, „żyj bez bólu”? Nie ma sensu udawać się do lekarza z jakimś bzdurnym stanem zapalnym skoro jeden zakup i już jest „stop wszelkim stanom zapalnym”, "Zapomnij o stanach zapalnych".

Politycy cudotwórcy i cudowne medykamenty to kłamstwa przynoszące krocie i nikt dobrowolnie z tego nie zrezygnuje.

Są leki uniwersalne, które są panaceum na wszystko jak np. "...skutecznie pomaga każdej kobiecie w każdym wieku". Dla mężczyzn po pięćdziesiątce z problemem prostaty kosztowny specjalista nie jest zupełnie potrzebny. Poradzisz sobie emerycie i rencisto sam.

Każdy lekarz wie, że charakter, umiejscowienie czy intensywność bólu to podstawowe informacje do postawienia prawidłowej diagnozy. Tylko po co sięgać do specjalistów i fachowców skoro epatowani jesteśmy cudami i cudotwórcami?
Z pozoru wydawać się może, że odbiegłem od tematu, ale w obu wypadkach-tym politycznym i farmaceutycznym chodzi o to samo. Osiągnąć własną korzyść i nabić w butelkę jak najwięcej tubylczej ludności.

Może, więc warto spróbować zrobić coś najpierw dla ogółu by później przejść do pomysłów korzystnych głównie dla siebie i koloegów?

kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka