kokos26 kokos26
90
BLOG

Czy warto kopać się z koniem?

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 6


Czy jest jeszcze w dzisiejszej Polsce możliwość uprawiania normalnej polityki? Czy istnieje szansa, że będą w niej przeważały elementy prawdy? Niestety odpowiedź nasuwa się sama i jest niestety pesymistyczna.

Przez dwa lata trwała nieudana próba przywrócenia normalnego języka do publicznego obiegu. Niestety, krytyka patologii dziejących się w korporacjach, próba zrzucenia aureoli z nad wielu pustych głów, nazywanie w końcu wielu zjawisk po imieniu napotkało na mur nie do pokonania. Gdyby w Polsce istniało niezależne dziennikarstwo będące w przewadze nad dyspozyturami różnych koterii to być może wszystko potoczyłoby się inaczej. Jeszcze w większości nie zdajemy sobie sprawy z ceny jaką trzeba będzie zapłacić. Jeszcze trwa triumf i samozadowolenie obalaczy niesłusznych rządów.

„Społeczeństwo odrzuciło język i politykę nienawiści” diagnozują „wiodący” dziennikarze, politolodzy i socjologowie.

Prawda wygląda jednak trochę inaczej. Zjednoczeni w sprzeciwie i w obronie własnych interesów i pozycji „najwybitniejsi” prawnicy, medycy, rektorzy, aktorzy, dziennikarze, biznesmeni, poniżeni fachowcy ze służb, potrafili w czasie dwuletniego polowania z nagonką tak przekabacić społeczeństwo, aby móc z przekonaniem dziś powiedzieć, że to ono odrzuciło ten styl i sposób sprawowania władzy.

Dziś skazani jesteśmy na wieloletnie rządy polityków tuskopodobnych. Nawet w tych kręgach gdzie nie brakowało odwagi i chęci wpuszczenia do polskiego domu odrobiny świeżego powietrza zapanował pesymizm.

Nawet w najbardziej prawicowych kręgach zaczyna panować przekonanie, że kopanie się z koniem nie ma sensu. Ktoś kto planuje rozwalić pookrągłostołowy porządek, pogonić mędrców z różnej maści korporacji, zapanować nad świętymi krowami z niezliczonych związków zawodowych, podważyć głupotę nieomylnych proroków z sądów najwyższych i trybunałów jest skazany na porażkę.

Dziś trzeba klaskać z entuzjazmem w dłonie lub zacisnąć zęby, kiedy szkołę w sąsiedztwie zwą imieniem ministra alkoholika, którego zdjęcia, gdzie z rozpiętym rozporkiem zalicza glebę w gmachu resortu, skrętnie są przed społeczeństwem skrywane. Dożywotnie aureole, niezniszczalne korporacje, najwybitniejsi dziennikarze, niekwestionowane autorytety muszą trwać. Donald Tusk i Waldemar Pawlak dawno to zrozumieli.

Kiedy już wystarczająco mocno odwdzięczą się swoim protektorom pozostanie im rozdawanie pryszniców, zupek regeneracyjnych, przydzielanie funduszy dla ochotniczej straży pożarnej. Tyle jeszcze mogą samodzielnie czynić. Oni i im podobni już dawno zrozumieli naszą rzeczywistość i w nagrodę będą sprawować długoletnie rządy. Są gotowi do poświęceń i jak prawdziwi mężowie stanu zniosą małe niedogodności związane z kierownicą, jaką każdy z nich ma wbitą w plecy. Nie jest ważne kto nią kręci. Liczy się poczucie władzy, która upaja nawet wtedy gdy jest tylko iluzoryczna. Nastały czasy ludzi nijakich, zwykłych karierowiczów i przydupasów. Ciekawe kiedy nam się to znudzi?

kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka