Rok 2050. Warszawa. Przy chodniku zatrzymuje się samochód z rejestracją jednego z regionów Unii Europejskiej. Zza uchylonej szyby Europejczyk w turbanie i o mahoniowej karnacji zapytuje łamaną polszczyzną zaskoczonego miejscowego Europejczyka
-psieprasiam, jak dojadę do Centrum Wolnosci Mediów imieniem Wejcherta, Waltera i Solorza?
Miejscowy Europejczyk zastanawia się chwilę i konsultuje się z towarzysząca mu małżonką w postaci innego Europejczyka, po czym odpowiada kreśląc palcem trasę na mapie miasta, w którą zaopatrzony jest Europejczyk w turbanie
-w tej chwili jest Pan w Alei im Barbary Blidy. Przejedzie Pan dwie przecznice i skręci w prawo w ulicę Beaty Sawickiej. Dalej do końca, aż do skweru im. Alicji Tysiąc i w lewo wprost na estakadę im. Anety Krawczyk. Z estakady zjedzie Pan wprost na Plac Mikołaja Lizuta i okrążając go znajdzie się przed Centrum Wolności Mediów im. Wejcherta, Waltera i Solorza.
-Dziękuję bardźo, ja na sympozjum poświęcone etyce w mediach – mówi Europejczyk w turbanie
- A w której auli się ono odbywa – pyta miejscowy?
- Nie wiem – słyszy
- To musi się Pan zapytać już na miejscu bo aule są dwie. Większa im. Moniki Olejnik i Jacka Żakowskiego i druga, mniejsza im. Tomasza Wołka przed która stoi popiersie Justyny Pochanke
- Dziekuje bardźo – mówi gość w turbanie i odjeżdża.
Małżeństwo miejscowych Europejczyków rusza dalej kierując się w stronę pobliskiego kościoła pod wezwaniem świętych męczenników Obirka i Bartosia. Na koszulkach oddalającej się pary można jeszcze, choć z trudem rozpoznać wizerunki Kazimiery Szczuki.


Komentarze
Pokaż komentarze (27)