Szef MON Bogdan Klich ogłosił wszem i wobec że zamieści w mediach przeprosiny skierowane pod adresem szefa ITI Jana Wejcherta za karygodne słowa szefa WSI Macierewicza.. Ten akt dobrych manier i starannego wychowania jest w obecnym rządzie standardem.
Piękny gest uczyniony zostanie za nasze publiczne pieniądze gdyż nie sądzę, aby minister Klich sięgnął do własnego portfela.
Co prawda Sąd Okręgowy w Warszawie całkiem niedawno orzekł, że Antoni Macierewicz nie musi przepraszać spółki medialnej ITI za słowa, że wojskowe służby specjalne miały swój udział w powstaniu tego koncernu. Były szef SKW nie musi też przepraszać właściciela ITI Jana Wejcherta za słowa o związkach Wejcherta z WSI, postanowił ten sam sąd.
Dobry los sprawił, że największe media przeoczyły informację o wyroku sądu i Bogdan Klich może w świetle kamer udawać gentelmana naprawiającego błędy, do niedawna rządzących Hunów. Polityczną rozgrywkę ułatwia też i to, że o związkach Wejcherta z komunistyczną bezpieka opisanych przez Gazetę Polską „słuszne” media się nawet nie zająknęły.
Według sondażu BAV Consulting BAV>Tutaj
TVN to najbardziej inteligentne i odpowiedzialne społecznie medium. Co do inteligencji i odpowiedzialności pracujących tam dziennikarzy nikt nie może mieć żadnej wątpliwości. Tam nikt nie zajmuje się bzdurami, mało istotnymi rocznicami czy grzeszkami swojego pryncypała. Dlatego też zamiast o rocznicy śmierci majora Hubala obejrzeliśmy dzieje bohatera i komunistycznego szpicla Mariana Zacharskiego. Umknęła jakoś informacja o śmierci profesora Krąpca, ale za to dowiedzieliśmy się, że są przygotowywane przez rząd kolejne przeprosiny, tym razem wobec Judyma naszych czasów, doktora Garlickiego.
Ja wieść gminna niesie trwają prace studyjne w ministerstwie sprawiedliwości nad opracowywaniem treści przeprosin, które będą skierowane do Henryka Stokłosy, Ryszarda Krauze, Petera Vogla, Beaty Sawickiej i zasłużonych jeszcze za Balcerowicza urzędników ministerstwa finansów, którzy kierując się empatią umarzali podatki, co wybitniejszych przedstawicielom polskiego biznesu. Całodobowo walcząca z korupcją przed kamerami Julia Pitera ma ponoć pomysł ustanowienia Orderu Ofiar PiS-u.
Myślę, że więzienia i areszty powinny być opróżniane po każdych wyborach, a osadzeni powinni otrzymywać przeprosiny ekipy obejmującej władzę. Wraz z zaprzysiężeniem nowego rządu następowałoby zapełnianie cel według specyficznych kryteriów nowej ekipy.
Przecież nigdy nie wiadomo czy ktoś jest tak na prawdę łapówkarzem czy tylko nieszczęśliwie zakochanym?
W niedzielnej loży prasowej w TVN24 dziennikarka GW Dominika Wielowieyska zgłosiła rewelacyjny pomysł. Doktor G. nie powinien być karany z korupcję. Powinien to odpracować w szpitalu za jakieś niższe wynagrodzenie.
Idąc tym tropem skorumpowany sędzia piłkarski powinien dalej sędziować, policjant współpracujący z przestępcami za karę powinien pozostać w policji. Fałszerz pieniędzy powinien odpracować swój grzech w mennicy państwowej, a kapuś komunistycznej bezpieki Maleszka powinien dostać etat w IPN-e zamiast w Gazecie Wyborczej. Gdyby przywrócono karę śmierci to płatny morderca za średnią krajową robiłby za kata.
Nad wychowankami Adama Michnika trudno nadążyć. Wyprzedzają wszystkich swoimi tęgimi umysłami o całe lata świetlne. Chyba tylko Tusk i jego ekipa potrafi dorównać im kroku.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)