TVN-owska „Superniania” Dorota Zawadzka zaatakowała Rzecznika Praw Obywatelskich Janusza Kochanowskiego za akceptowanie klapsów.
„Wypowiedź Rzecznika Praw Obywatelskich o tym, że dzieci mogą otrzymywać klapsy jest skandaliczna. I dlatego powinien się z niej wytłumaczyć. Na takim stanowisku trzeba ważyć słowa”.
Żyjemy w świecie absurdu. To, co było „oczywistą oczywistością” przez setki lat dziś jest podważane przez postępowych europejczyków. Bohaterka komercyjnego hitu kreuje się na autorytet i dziwnie zgodnie z linią polityczną Waltera i Wejcherta uderza czytając jak gdyby w ich myślach.
Tymczasem rzeczy, które jeszcze nie tak dawno nie mieściły się w głowie stają się chlebem powszednim. Sodomici domagają się od państwa przydziału dzieci, gdyż żyjąc w związkach jednopłciowych są dyskryminowani i pozbawieni tego przywileju małżeństw normalnych.
Zaprzestano powszechnej publikacji danych statystycznych, które mówiły, że trwałe związki wśród par homoseksualnych to rzadkość, a średnio zmieniają oni partnerów co 6 miesięcy. Trwa atak na tradycyjną rodzinę i jednocześnie wskazywanie patologicznych alternatyw jako czegoś normalnego, z czym powinniśmy się oswoić.
Wieś, która była w całej Europie ostoją tradycyjnych wartości, wiary i zdrowego rozsądku została sukcesywnie wyludniona. Spędzeni do miast, poszufladkowani, ponumerowani i opomiarowani na wszelkie sposoby staliśmy się podatną materią na wszelkie manipulacje i wpływy europejskich postępowych „Superniań”.
„Zbudowaliśmy Europę. Teraz winniśmy zająć się wychowaniem jej obywatela” powiedział super-europejczyk Bronisław Geremek odbierając nagrodę „Europa 2008” przyznaną przez redakcję szwedzkiego dziennika "Sydsvenska Dagbladet". W uzasadnieniu stwierdzono, że jego "życie i działalność uosabia europejską ideę".
Ta europejska troska o człowieka to olbrzymi parawan rozpostarty przez wszelkiej maści lewactwo. Za nim jest poczucie własnej wyższości, nieomylności i wielka pogarda dla obywateli. W miarę zapełnione koryto, praca i dach nad głową dla większości ma zapewnić spokojny chów europejskiego stada baranów i pozbawić je jakiejkolwiek chęci sprzeciwu. Strzyżenie w takich warunkach odbywać się będzie spokojnie, a na pojedyncze bekania nikt poważny nie będzie zwracał uwagi.


Komentarze
Pokaż komentarze (26)