kokos26 kokos26
43
BLOG

W świecie kłamców, oszustów i hipokrytów

kokos26 kokos26 Polityka Obserwuj notkę 3

Grzeszki młodości w zależności od obecnej przynależności politycznej danego delikwenta mogą być użyte na dwa sposoby. Raz stają się wielodniową sensacją i pretekstem do bezpardonowych ataków w innym zaś przypadku ci sami dziennikarze potrafią przekuć te same przewiny w nabijanie pupilom sondażowych punktów.

Dwa lata temu w maju „Dziennik” opublikował zdjęcie z 1998 roku ministra gospodarki morskiej Rafała Wiecheckiego, na którym ten zagorzały kibic Widzewa wymachuje pięścią z okna pociągu. Ta wstrząsająca wieść obiegła media, a wszyscy „wybitni” dziennikarze nie kryli swego oburzenia. Najbardziej zbulwersowany wydawał się być redaktor Tomasz Wołek, znawca futbolu i niedościgły wzór kulturalnego kibica.

Nie minęły dwa lata by to samo środowisko z tym samym Wołkiem upajało się wiernym kibicem Lechii Gdańsk i królem stadionowej „żylety” premierem Donaldem Tuskiem. W tym przypadku lanie w mordę i „wiatrak” robiony stalowym łańcuchem wywoływały podziw, a redaktor Wołek w TVN24 z uśmiechem wspominał te piękne czasy i młodość premiera.

Podobnie ogólnopolskie larum dwa lata temu wywołała informacja ścinająca rodaków z nóg. Ten sam „Dziennik” ujawnił szokujące fakty z przeszłości Marka Kuchcińskiego i profesora Ryszarda Terleckiego. Wieść brzmiała byli hipisami, a ten pierwszy na dodatek używał tajemniczego pseudonimu Penelopa. Cała „elita” zastanawiała się czy czasami temu hipisowaniu nie towarzyszyła marihuana?

Po dwóch latach nasz ukochany premier przy aplauzie mediów, swoim szczerym wyznaniem o tym, że palił marihuanę podbił serca salonu i wiodących żurnalistów. Swój chłop, jeden z nas, normalny facet brzmiał ogólnopolski przekaz. Potoczyła się istna lawina i licytacja polityków PO, który z nich jest bardziej spoko ziom.

Pitera jako pierwsza chciała doszlusować do swojskich luzaków wyznając jak to piła tanie wino na ławce. Chlebowski opowiadał o kłopotach wychowawczych jakie sprawiał swojej matce. Żoliborskie dzieciństwo Kaczyńskich stało się powodem kpin i znaczących, ironicznych uśmieszków.

Te same środowiska, które z wielkim zapałem broniły prawa do wolności słowa i publikacji, popierały wydawnictwo „Znak” i bełkotały o swobodzie badań naukowych broniąc ksiązki „Strach” Grossa, dziś próbują zablokować publikację pracy historyków IPN o Wałęsie. Nie czytają pracy nie pozostawiają na niej suchej nitki.

Podobnie dwa lata temu kraj raziła jak piorunem Gazeta Wyborcza ujawniając faszystowską przeszłość Piotra Farfała. Ten nowy członek KRRiT na łamach Szczerbca popełnił artykuł, którego treść oraz miejsce publikacji powinny zmieść go na zawsze z życia publicznego.

Oto co pisał niepełnoletni jeszcze wtedy faszysta wytropiony przez GW

"Nie można zmusić idioty, by stał się geniuszem; podobnie z demokracji nie można uczynić obrońcy interesów Narodu. Kłamstwo w demokratycznej maszynce do prania mózgów jest doraźnym instrumentem politycznym oraz celem o dalekosiężnych skutkach. Kłamstwa mniej istotne lub celowe prowokacje ujawnia się za pomocą mediów.

W ten sposób wyrabia się w Narodzie poczucie zaufania do środków masowej informacji. Jednocześnie ukrywa się fakty, które mogłyby zagrozić istnieniu Systemu. Co oczywiście byłoby wielce niepożądane dla wszystkich prostytutek; mieniących się dziennikarzami - są oni przecież Systemu istotnym elementem"

I znowu po dwóch latach na tych samych wrażliwych środowiskach nie robi żadnego wrażenia pewien mało istotny incydent.

Otóż syn znanej i hołubionej przez media lewaczki i proaborcyjnej bojowniczki Wandy Nowickiej z Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny na swej internetowej stronie im. Feliksa Dzierżyńskiego tak pisze o pomordowanych w Katyniu

"ZSRR nie było stać na wyżywienie 20 tys. darmozjadów. Wystarczyło już tej bezczelności z czasów sanacji, gdy robotnicy i chłopi ich żywili"

Do niepodległości Polski Michał Nowicki też ma dość specyficzny stosunek

"Jeśli Stalin i ZSRR popełnił jakiś błąd, to jest nim nie stworzenie zalążka polskiej republiki radzieckiej. (...) Mam pretensje o to, że już wtedy powinien poczynić przygotowania do pójścia nad Łabę, Ren albo i Ebro (...)"

Mijają dni i jakoś nie możemy się doczekać potępieńczego ryku TVN-u, Gazety Wyborczej, Wołków, Żakowskich, Miecugowów, Lisów, Kolend-Zalewskich, Pochanków i Olejnikowych.

Milczą autorytety mianowane i zawodowi sygnatariusze listów protestacyjnych.

Musimy nauczyć się patrzyć na świat własnymi oczyma. Obraz stręczony nam przez medialnych pośredników jest najczęściej fałszywy. Nie bądźmy stadem głupich baranów.

kokos26
O mnie kokos26

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6 lok 227, Tel. 502 202 900

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka