Wczoraj do godziny 14:00, TVN24 stopniował napięcie przed zbliżającą się godziną rozpoczęcia Parady Równości. Gość tej stacji i organizator parady Tomasz Bączkowski entuzjastycznie zapowiadał udział kilkunastu tysięcy ludzi. W tym samym czasie na polach Lednicy, w konspiracji przed reporterami TVN i na wiele godzin przed kulminacją uroczystości, przebywało już 30 tysięcy głównie młodych osób by wieczorem osiągnąć liczbę blisko 100 tysięcy.
Marsz sodomitów zakończył się spektakularna klapą. Według szacunków służb porządkowych uczestniczyło w nim około tysiąca osób. Dziś liczba ta według doniesień medialnych wzrosła do 2 tysięcy. Mimo wielkiego nagłaśniania i słów zachęty, dla Polaków obraz Sodomy i Gomory nie jest na dziś nęcącą i uosabiającą postęp lewacką wizją świata bez zasad i Boga.
Podróżując po Jordanii z portu Aqaba do Madaby droga prowadzi wzdłuż wybrzeża Morza Martwego. Po biblijnej Sodomie i Gomorze nie ma już śladu, choć oba miasta niewątpliwie istniały. Zlokalizowano je na słynnej mozaikowej mapie znajdującej się właśnie w Madabie. Dziś zapewne robiłyby za symbol wolności, tolerancji i postępu.
Zbliżając się do tego miasteczka leżącego 30 km na południe od Ammanu możemy podziwiać skałę, przypominającą sylwetkę kobiety.
Według legendy jest to żona biblijnego Lota, która miała szansę ocaleć z będącej karą boską zagłady, lecz nie dotrzymała danego słowa i uciekając obejrzała się za siebie w stronę zgorszenia i zepsucia. Jeszcze póki co, my Polacy bardziej przypominamy żonę Lota niż mieszkańców upadłych miast. Pamiętajmy jednak, że nawet zbytnia ciekawość i zerkanie w tą stronę może zakończyć się dla nas nieciekawie.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)