Art. 197. § 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego,
podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 2. Jeżeli sprawca, w sposób określony w § 1, doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się zgwałcenia wspólnie z inną osobą,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
§ 4. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1--3 działa ze szczególnym okrucieństwem,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5.
Tyle Kodeks Karny mówi na temat dolegliwości, jakie spotkać mogą ze strony państwa potencjalnego gwałciciela. W praktyce sądy orzekają wyroki bliższe tym dolnym granicom, a po odbyciu połowy kary sprawca może ubiegać się o przedterminowe zwolnienie, co zwykle czyni.
Majstrowanie przy liberalnym kodeksie i zajmowanie się głównie sprawcą jest czynnością, nad którą lewactwo najmniej się koncentruje. Tu wiele ugrać politycznie się nie da. Dlatego też cała para idzie w gwizdek „troski” o zgwałconą i jej poczęte w wyniku gwałtu dziecko.
W tym trójkącie gwałciciel, zgwałcona, dziecko poczęte, Wanda Nowicka, symbol proaborcyjnego frontu koncentruje się głównie nad tym, aby społeczeństwo wyraziło zgodę na ukaranie śmiercią najmniej świadomej i zupełnie niewinnej istoty.
Mohery z organizacji pro life uważają, że skoro gwałciciel opuszcza zakład karny po góra kilku latach, zgwałcona czasami otrząsa się z traumy lecz częściej do końca życia musi z tym żyć, to, jakie racje przemawiają za tym, aby śmiercią karać dziecko nienarodzone mordując je?
Przecież w tym trójkącie to najbardziej niewinna i bezbronna istota.
Decyzja w tym wypadku zdaniem sondażowej większości powinna spoczywać w rękach zgwałconych matek. Mohery zaś proponują, aby dziecko przychodziło na świat i dopiero wtedy podejmowana była decyzja, czy matka chce wychowywać dziecko czy przekazać je do adopcji.
Wbrew pozorom problem ten może wyglądać na skomplikowany tylko dla skażonych lewactwem i poprawnością polityczną współczesnych umysłów. Tak naprawdę to wystarczy, aby każdy w swoim sumieniu odpowiedział sobie na pytanie.
Pozwolić żyć czy zabić jak najszybciej?
Skoro dzisiaj ludzkość ma problem z odpowiedzią na takie pytanie to do diabła z taką ludzkością.
Wanda Nowicka od lat próbuje zmienić moherową Polskę i ma wielu pomocników i zwolenników z dziennikarzami-oszustami z Gazety Wyborczej na czele.
Swojego syna wychowała przykładnie. Na swojej stronie internetowej Michał Nowicki tak pisze o pomordowanych w Katyniu
"ZSRR nie było stać na wyżywienie 20 tys. darmozjadów. Wystarczyło już tej bezczelności z czasów sanacji, gdy robotnicy i chłopi ich żywili"
Jednym słowem żadne ludobójstwo, a posunięcie ekonomiczno-gospodarcze.
Oto, w jakim kierunku podążają europejskie „elity” i komu z entuzjazmem powierzamy swój los. Najciekawsze jest to, że te same środowiska, które domagają się legalnego uśmiercania niewinnych nienarodzonych ostro protestują przeciwko karze śmierci dla bandytów i zwyrodnialców. Wszystko to oczywiście w imię lewackiego humanitaryzmu.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)