Nie wiem jak wyglądałoby polskie piekiełko polityczne, gdyby nie ozdrowieńcza działalność mediów Panów Waltera i Wejcherta. Na rozgrzane polityczne głowy, awantury i lustracyjne wojny działają one jak przynoszący ulgę zimny kompres. Jedyne, co można im zarzucić to opieszałość i trzymanie nas niepotrzebnie w napięciu przez dni i tygodnie. Zamiast w zarodku tłumić burze i obalać bezpodstawne oskarżenia czeka się tam nie wiedzieć, czemu do ostatniej chwili.
Wczoraj wiarygodność pracy młodych historyków IPN-u przekreślił raz na zawsze niekwestionowany autorytet w tych sprawach generał Gromosław Czempiński. Komu mamy wierzyć jak nie jemu? Wszak to wybitny oficer komunistycznych służb specjalnych, który nie jednego człowieka w tamtych złych czasach wyprowadził na ludzi. Jako oficer prowadzący tajnego współpracownika o pseudonimie „Must” dał nam autorytet w postaci Andrzeja Olechowskiego. Ten z kolei już w latach 1981-91 stał się pierwszym wiceprezesem NBP, później wiceministrem w resorcie współpracy gospodarczej z zagranicą w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego, a następnie ministrem finansów w rządzie Jana Olszewskiego dzięki Lechowi Wałęsie i małej konstytucji. Później w 1995 roku stał się doradcą do spraw gospodarczych Lecha Wałęsy. W karierze „Musta” była jeszcze funkcja ministra spraw zagranicznych w rządzie dzisiejszego wicepremiera Pawlaka oraz tworzenie pro-wałęsowskiego BBWR czy ruchu „Stu”. Jednym słowem Gromosław Czempiński oddał wolnej Polsce i Lechowi Wałęsie coś, co miał najcenniejszego. Czy można nie ufać takiemu człowiekowi?
Andrzej Olechowski to także jeden z trzech tenorów, założycieli Platformy Obywatelskiej oraz wraz ze swoim oficerem prowadzącym Czempińskim aktywny konsultant i doradca obecnej koalicji rządzącej, przy której tworzeniu krzątali się obaj panowie unikając medialnego rozgłosu.
Ileż to kontrowersyjnych kwestii rozstrzygnęła telewizja TVN w czasie swej patriotycznej działalności?
Przydatność oficerów WSI szkolonych w Moskwie raz na zawsze udowodnił generał Dukaczewski sam będący po kursach u tych najlepszych w świecie fachowców.
W sprawie zabójstwa Papały tourne po TVN-e odbyły takie tuzy wiarygodności jak panowie Kurnik czy Sasin, a pamiętny spektakl ”Lesiak-show”, kiedy to zasłużony pułkownik przez kilka dni nie opuszczał studia potwierdził jakże słuszne motto mediów duetu Walter-Wejchrt.
„Cała prawda, cała dobę”


Komentarze
Pokaż komentarze (21)