W swojej godnej podziwu walce o dobre imię Lecha Wałęsy jako najbardziej po Janie Pawle II rozpoznawalnej polskiej marce eksportowej. Jako niestrudzeni bojownicy o dobre imię wielkiego autorytetu i człowieka, który w pojedynkę zdemontował światowy system komunistyczny. Jako ludzie, którzy nie raz już udowodnili, że potrafią na świadków historii i dla dobra Najjaśniejszej Rzeczpospolitej powoływać najbardziej wiarygodnych świadków.
Apeluję do was.
Przetnijcie wszelkie spekulacje i sprowadźcie przed kamery prawdziwego TW „Bolka”, którego to personalia zna przecież sam Lech Wałęsa, o czym wielokrotnie mówił. Zamknijcie raz na zawsze usta oszczercom i ujawnijcie człowieka, który przez lata spędza sen z powiek tak wielu środowiskom w naszym kraju podszywając się pod nasz niekwestionowany autorytet i człowieka bez skazy.
Zdemaskujcie nędznego donosiciela, który to za pieniądze bezpieki donosił na kolegów, a dziś naigrywa się z nas wszystkich czując się nietykalnym i niszcząc imię Lecha Wałęsy.
Nikt w Polsce nie ma wątpliwości, że potraficie tego dokonać. Swój profesjonalizm i bezstronność potwierdziliście nie jeden raz sprowadzają przed nasze oczy osoby powszechnie szanowane, których nikt inny nie potrafiłby przekonać do publicznych zwierzeń
Wspomnę tylko o słynnym Hubarcie H., parze małżeńskiej gejów z USA, Jerzym Urbanie, pułkowniku Lesiaku, generałach Czempińskim, Dukaczewski, Kiszczaku, Jaruzelskim Kurniku i Sasinie. Politykach tej rangi, co Mieczysław Rakowski czy Stanisław Ciosek.
Nikt w Polsce nie ma wątpliwości, że zdemaskowanie prawdziwego „Bolka” nie jest dla was zadaniem ponad siły.
Ratujcie Wałęsę. Nie bawcie się z nami w ciuciubabkę. Ujawnijcie w końcu „Bolka”. I na Boga, aby nie okazał się nim ś.p. Arnold Superczyński.
Ciągając od studia do studia Lecha Wałęsę doprowadzacie do kuriozalnych sytuacji, z których wyłania się raz wizja istnienia pięćdziesięciu kilku Bolków, innym razem tylko jednego, by nazajutrz u Moniki Olejnik okazało się, że Bolka nie było żadnego.
P.S. Panie Tomaszu Lisie. W znanym filmie znamienna scena pokazywała Pana redaktora wołającego do Lecha Wałęsy „Panie Prezydencie, niech nas Pan ratuje”
I uratował. Najwyższy czas na rewanż.
Nie komplikujcie całej sprawy i przedstawcie społeczeństwu TW „Bolka”.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)