73
BLOG
Człowiek to takie dziwne stworzenie, które można nauczyć cyrkowych sztuczek, czytać i pisać oraz innych rozmaitych cudów. Jednego nie udaje się niestety mu przekazać. Doświadczenia, które pozwoliłoby unikać błędów poprzednich pokoleń. Może sobie taki jeden z drugim intelektualista śledzić historyczne błędy w różnych okresach historii. Widzieć katastrofy, do jakich doprowadzono, ale pycha, rządza władzy, pieniędzy, i poczucie własnej wyjątkowości popycha go w stare, znane i zgubne koleiny. Pół biedy gdyby wkładana w ogień łapa sparzyła tylko eksperymentatora, ale co najgorsze, skutki dotykają później milionów. Mędrców nie przekonałoby nawet przegrane referendum, w którym głupi plebs stwierdziłby, że ręka włożona w ognisko nieuchronnie zostanie poparzona. Skwitowaliby to najpewniej stwierdzeniem mówiącym, że „chołota nie dorosła do demokracji”. Ci, którzy zdają sobie sprawę tej ludzkiej ułomności i słabości i na dodatek mają Słowo Boże i wiarę, które chronią przed upadkiem i są drogowskazem zachowują więcej pokory. Ci zaś, dla których dekalog i wiara to stek głupstw, a człowiek ich zdaniem może wszystko, organizują nam, co jakiś czas „piękną katastrofę”. Jak uczy historia, nawet wywiady najpotężniejszych mocarstw ingerując doraźnie w politykę innych państw pozbawione są często wyobraźni, rozwagi i dalekowzrocznego przewidywania. Przekonali się o tym Niemcy, kiedy to dla osłabienia Rosji wyekspediowali zaplombowanym wagonem kolejowym via Finlandia, szpiega Jego Cesarskiej Mości Wilhelma II, niejakiego Włodzimierza Lenina. Ten człowiek o mongolskich rysach z marginalnego ugrupowania politycznego, za pomocą brawurowej kampanii medialnej (setki wyszkolonych profesjonalnych agitatorów) nie dość, że przejął władzę i stworzył najbardziej zbrodniczą dyktaturę, to jeszcze za pieniądze swych mocodawców rozpalił zapał rewolucyjny niemieckich mas. I tak to Niemcy wyhodowali sobie i światu hydrę na własnej piersi i za własne, niemałe środki. Podobnie USA szkoląc i uzbrajając afgańskich mudżahedinów nie zachowały odpowiedniej przezorności i wykazały się brakiem wyobraźni, przyczyniając się bezpośrednio do narodzin Al.-Kaidy. Czasy wizjonerów i wielkich mężów stanu odeszły chyba bezpowrotnie, a rozwój demokracji medialnej skutecznie blokuje promocję ludzi mądrych i wartościowych. Czy Unia Europejska jest po tym względem, choć trochę mądrzejsza? Skąd, wręcz przeciwnie. Póki, co, niemały wysiłek „intelektualny” i kasę pompuje w wspieranie miernot politycznych w poszczególnych krajach członkowskich, oraz środowisk, które rozwalą wszelkie moralne i etyczne zasady obowiązujące od wieków. Właśnie jesteśmy w Polsce świadkami wielkiej awantury wśród polskich sodomitów o rząd gejowskich dusz (czytaj, o wyłączność na absorbowanie środków unijnych). O miano najszybciej w Polsce pedałujących walczą bez pardonu Niemiec z Biedroniem, nie przebierając w środkach i nie szczędząc sobie inwektyw i oskarżeń. Jeśli chodzi o front walki na polu uśmiercania nienarodzonych finansową liderką jest bardzo doceniana w Brukseli Wanda Nowicka ze swoją organizacją. Gdyby, któryś z unijnych lewaków potrafił patrzyć w przyszłość z minimalnym, choć przewidywaniem, samokrytycyzmem i pokorą to doszedłby do wniosku, że to, co dzieje się obecnie jest na razie tylko strzelaniem sobie samym w palce u stóp, ale bliska jest chwila, kiedy nastąpią ostatnie dwa strzały. Najpierw w kolano, a później w „trójkąt snajperski”, czyli w sam łeb. Jak wiadomo wśród profesjonalistów, ktoś trafiony w serce, żyje jeszcze około sześciu sekund, co daje jeszcze szansę na zdetonowanie bomby czy oddanie strzału rozpaczy. Trafienie w „trójkąt snajperski”, który tworzą linie łączące oczy i nos powoduje tak zwane natychmiastowe „zgaszenie światła”. Właśnie jesteśmy świadkami działań samobójców-głupców z UE zgrywających przyrządy celownicze. A celują prosto w nasze mózgi. Czy ktoś odbierze im te niebezpieczne „zabawki”? A może wcześniej zadbają i o to, żeby nie pisać takich niepoprawnych tekstów i ocenzurują Internet? Nie łudźmy się, już nad tym pracują.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)