W niektórych krajach arabskich kiedy dziewczyna zajdzie w ciążę pozamałżeńską, po kilku dniach można przeczytać w prasie nekrolog, że oto pogrążona w żalu rodzina zawiadamia o jej tragicznej śmierci. Oczywiście nikt nie ma wątpliwości, że w obronie honoru rodziny dokonano najzwyklejszego mordu, ale cóż, zwyczaj plemienny jest silniejszy niż obowiązujące prawo. Silne uzbrojone plemiona i klany stanowią taką potęgę, że nikomu nie przychodzi do głowy ściganie za popełnione przestępstwo czy respektowanie obowiązującego prawa.
Unia Europejska jest na najlepszej drodze, aby w pogoni do coraz doskonalszej demokracji dorównać niektórym krajom arabskim, przy bierności większości mediów, polityków i autorytetów.
Prawo jasno stanowi, że Traktat Lizboński może wejść w życie tylko wtedy, kiedy zaakceptują go wszystkie państwa członkowskie. Tu nie ma sporu i wszyscy doskonale o tym wiedzą. Skoro Irlandia traktat odrzuciła to jasne jak słońce jest to, że nie może on wejść w życie. Rodzi się jednak przy bierności mediów i polityków niepisane prawo plemienne najsilniejszych. Zdrowy rozsądek, logika, poszanowanie prawa odchodzą do lamusa wtedy kiedy tym wielkim, przepisy komplikują dalekosiężne plany. Wszyscy wiedzą, że szykuje się gwałt, szantaż na narodzie, który wypowiedział się nie po myśli plemion silnych.
Co będzie jeżeli już teraz państwa na to przystaną? Być może całkiem niedługo wybory parlamentarne w jakimś kraju z uwagi na niezadowalający silne plemiona wynik trzeba będzie powtarzać, aż do satysfakcjonującego skutku? Dlaczego nie? Skoro raz ominiemy prawo i zaczniemy naprawiać na siłę wyroki demokracji to znając historię potoczy się to jak lawina. Nie dziwię się postkomunistom, że nie widzą w tym niczego nagannego, ale co się dzieje w głowach członków pozostałych ugrupowań politycznych?
Czy konfitury i chęć przychylenia nieba plemionom silnym pozbawia ich do reszty honoru i zwykłej przyzwoitości?
Na takich fundamentach budowana Europa runie niechybnie jak domek z kart.


Komentarze
Pokaż komentarze