Podobno 80% Polaków popiera Tuska za twardą postawę negocjacyjną. Skoro jednak treść tych negocjacji jest ściśle tajna to oznacza, że opinia rodaków została wypracowana przez media i mężów stanu z rządzącej partii.
Podczas wizyty władz unijnych w Rosji na Syberii, prezydent Miedwiediew mając na myśli oczywiście Polskę, wyrażał troskę i jednoczesne zdziwienie, że nasz kraj szuka sojuszników tak daleko mając pod bokiem przyjaciół. Tego samego zdania są też i Niemcy, którzy chętnie pozbyliby się obecności USA z naszego kontynentu.
Wielu oszołomów obawiało się, że Tusk nie będzie prowadził polityki zgodnie z polską racją stanu. Zwłaszcza, że na samym początku swoich rządów wyruszył na kolanach do Moskwy, pousuwał wszystkie kłody rzucane Rosji pod nogi przez wrednych Kaczystów, a jego słabość do Pani Angeli jest znana od dawna. Skąd nagle taka twardość w stosunku do naszego największego sojusznika?
Jak wiadomo rosyjskich szpiegów jest w krajach zachodnich na pęczki. U nas dzięki najwyższej klasie fachowcom z WSI jesteśmy wolni od tego problemu już od dwudziestu lat. Tak się jednak zastanawiam, co by było, gdyby taka agentura rosyjska i niemiecka w Polsce działała?
Czy nie najważniejszym zadaniem na dziś byłaby próba storpedowania budowy tarczy antyrakietowej w Polsce? Czy nie szukano by sposobu na zerwanie polsko-amerykańskich negocjacji?
Wszyscy poważni politycy i fachowcy w Polsce – no, może oprócz byłego I sekretarza KW PZPR w Bydgoszczy Janusza Zemke i byłego szefa komunistycznej młodzieżówki Szmajdzińskiego – wiedzą, że tarcza wzmacnia Polskę i wiąże silnie na lata ze światowym mocarstwem.
Co taka agentura próbowałaby zrobić, aby nasz kraj nie wzmocnił swojej pozycji, a jednocześnie ludzie powitali z radością zerwanie negocjacji w sprawie tarczy?
Otóż próbowano by zapewne poprzez wpływy w „niezależnych” polskich mediach przedstawić naszego premiera jako wielkiego bohatera, co to wali pięścią w polsko-amerykański stół negocjacyjny i walcząc o honor i godność rezygnuje z amerykańskiego projektu, gdyż duma nie pozwala mu przyjąć ochłapów Busha.
Oczywiście wszystko to są teoretyczne rozważania, gdyż jak wiemy w Polsce żadnej rosyjskiej i tym bardziej niemieckiej agentury nie ma, media są w polskich rękach, a Donald Tusk to urodzony twardziel. Plotki o chęci rezygnacji przez niego z tarczy i oparciu się na wypróbowanych przez wieki przyjaciołach należy włożyć miedzy bajki.
Mimo wszystko jednak mam przemożną ochotę uściskać Panią minister Fotygę. Zrozumiałem, czemu jest brzydka, nie medialna, niekompetentna i źle tańczy, a Tusk z Radkiem i Schetyną to najwspanialsze chłopaki pod słońcem.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)