No teraz to ci Kaczyńscy przegięli, że hej. Naród jest wstrząśnięty tym, że w prezydenckim pałacu doszło do niebywałej kompromitacji. Lech Kaczyński zainstalował zmyślne urządzenie ze szkła, w którym nie dość, że nagrywa rozmówców, to na dodatek jego, będącego w tej pułapce podsłuchać się nie da.
Dziennikarze i politycy nie kryją oburzenia i zdziwienia. Skandal i kompromitacja na skalę światową. Niezwłocznie należy powołać specjalną komisję śledczą, która ustali, czy prezydent sam sklecił to przemyślne urządzenie, a może w montażu pomagał mu jego brat ze Zbigniewem Ziobro i Jackiem Kurskim? Trzeba też sprawdzić czy rozmówcy złapani w tą szklaną pułapkę nie są poddawani jakiemuś szkodliwemu promieniowaniu, skoro zaraz po wyjściu z niego, ni stąd ni zowąd Radek Sikorski jak opętany leci samolotem do USA?
Najbardziej wstrząśnięty istnieniem takiego urządzenia jest Stefan Niesiołowski, który nie może się otrząsnąć z szoku. Na oczach rodaków gardłuje, że to dyskwalifikuje prezydenta i PiS. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca w cywilizowanych krajach.
Świat pewnie podchwyci trop i zawyje ze zgrozy za Niesiołowskim i spółką oraz zszokowanymi politykami.
Pragnę poinformować, że owe urządzenie istniało już za czasów nieodżałowanego Prezydenta Kwaśniewskiego. Dodam jeszcze, że podobne „szklane pułapki” to dzisiaj standard i znajdują się w każdej ambasadzie i siedzibach większych korporacji.
Co najdziwniejsze, to wiedzą o tym doskonale oburzeni dziennikarze i politycy z Niesiołowskim na czele.
Jak więc myślicie, dlaczego mają nas za gawiedź, motłoch i idiotów?
Jestem pewien, że gdyby wykryto w pałacu prezydenckim brak takiego standardowego, antypodsłuchowego pomieszczenia to szanowny poseł PO Stefan Niesiołowski równie zapalczywie rwałby sobie resztki włosów z głowy wyjąc na cała Polskę, że Lech Kaczyński wystawia na szwank interesy państwa.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)