320 obserwujących
2286 notek
2318k odsłon
604 odsłony

Lewactwo staje się coraz bardziej nerwowe

Wykop Skomentuj2

 „Walka z faszyzmem”, a właściwie to już wojna, wypowiedziana pod tym starym wyświechtanym pretekstem środowiskom patriotycznym i niepodległościowym przez System III RP z Gazetą Wyborczą na czele do złudzenia przypomina wojnę o światowy pokój, jaką prowadził blok państw komunistycznych w czasie tak zwanej zimnej wojny. Im bardziej zaawansowane były wojskowe plany uderzenia militarnego na Europę zachodnią z użyciem broni atomowej tym głośniej propaganda komunistyczna mówiła o potrzebie pokoju, walce o niego, a liczne finansowane z Kremla ruchy pacyfistyczne manifestowały we Francji, NRF, Włoszech i Anglii wzywając zachód i NATO do jednostronnego rozbrojenia, wymachując transparentami z gołąbkami pokoju. 

Ten okrzyk „łapaj złodzieja” najlepiej obrazuje ciągle aktualna i stosowana doktryna Stalina z 1946 roku mówiąca, że:

Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej

W ważnym wywiadzie, jakiego Stanisław Michalkiewicz udzielił tygodnikowi Polska Niepodległa na słowa Aldony Zaorskiej:

- W mediach „głównego ścieku” mamy taki ciąg myślowy patriotyzm = nacjonalizm = faszyzm..

Otrzymujemy taką oto odpowiedź:

-Problem polega na tym, że nasi okupanci najwyraźniej nie wiedzą, co to jest faszyzm, albo po prostu nadużywają tego słowa do zwalczania tych, którzy stanowią dla nich, podkreślam - dla nich - potencjalne zagrożenie. Faszyzm nie polega na tym, że np. nie lubi się Żydów, albo podnosi rękę w rzymskim salucie. Istotą faszyzmu jest pogląd, że państwu wszystko wolno. Warto się odwołać do formuły wymyślonej przez twórcę faszyzmu - Benito Mussoliniego, który głosił „wszystko w państwie, nic przeciw państwu, nic poza państwem”. To pokazuje, że dla faszystów państwo jest wartością nadrzędną, której podporządkowane powinno być absolutnie wszystko. Rozłóżmy to na czynniki pierwsze. Co znaczy „wszystko w państwie”? Tylko tyle, że każda forma ludzkiej aktywności powinna być podporządkowana nadzorowi biurokratycznemu. Nic poza państwem, to znaczy, że niedozwolona jest i tępiona będzie każda forma ludzkiej aktywności, jeżeli nie została zatwierdzona przez państwową biurokrację. Drugą cechą, wspólną zresztą z komunizmem jest, że faszyzm istotnie ma charakter totalitarny i nie toleruje żadnej władzy poza własną. Kiedy posiada się tę wiedzę, to widać, że faszyzm Polsce rzeczywiście zagraża i Europie, tylko nie z tej strony, na którą wskazują nasi okupanci. To oni są faszystami. Jeżeli pani Krystyna Szumilas, którą podejrzewam o to, że ma, że tak powiem, jakieś słabości we władzach umysłowych w sensie medycznym, lekceważy protesty rodziców i uważa, że dzieci są „państwowe”, w związku z tym Ministerstwo Edukacji może o nich decydować, to to jest właśnie faszyzm. Mamy do czynienia w Polsce przez cały czas ze starą taktyką, iż faszyści prawdziwi urządzają polowania na faszystów rzekomych. To naprawdę nic nowego.

Aby zrozumieć prawdziwe intencje Systemu, który opanowuje przecież nie tylko Polskę, ale cały zachodni świat musimy pamiętać, kim w rzeczywistości są pseudo-liberałowie i socjaldemokraci stojący na czele tego nowego zniewolenia. Nie ma to jak odwoływanie się do klasyka, więc znowu przypomnijmy słowa Stalina:

„Obiektywnie socjaldemokracja jest umiarkowanym skrzydłem faszyzmu”

Nie ma sensu prowadzić sporu czy mamy dzisiaj do czynienia z próbującym zawładnąć ludzkością neofaszyzmem czy neo-stalinizmem, bo tak czy inaczej najistotniejszym jest fakt, że jest to bez wątpienia kolejny totalitaryzm wprowadzany jednak bardziej przemyślnymi i póki co niemalże bezkrwawymi metodami.

Tak oto w dostosowany do XXI wieku sposób wciela się w życie kolejną myśl Stalina:

Nie trzeba kupować narodu, wystarczy mieć tych inżynierów dusz i to zupełnie załatwia problem zniewolenia

Ci nadwiślańscy inżynierowie dusz to głównie ferajna Michnika operująca z bazy przy ulicy Czerskiej i tak szczerze mówiąc nie ma tam wbrew wielu sądom i gasnącym zachwytom jakichś intelektualnych wyżyn i myślowej finezji. Posługują się oni raczej prymitywnymi maczugami opakowanymi tak, aby ta słynna już sowiecka kufajka przypominała nieco garnitur. Aby ich brudna propagandowa robota odnosiła skutki musiało na to zapracować całe pokolenie ich przodków i to w wielu przypadkach dosłownie dziadów ojców, matek i braci.

Najlepiej ujął to profesor Marek Chodakiewicz mówiąc:

„Żeby Kwaśniewski mógł brylować, czy żeby Michnik mógł być uważany za geniusza, trzeba było najpierw Katynia, Kołymy. Palmir, Auschwitz – rzezi polskich elit. Bo na bezrybiu i rak ryba. Pozostałe niedobitki zostały zniszczone”

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale